Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciekawostki. Pokaż wszystkie posty

31 stycznia 2018

Lángos po japońsku

Witajcie po przerwie świąteczno - noworocznej, która przedłużyła się do lutego. Tematem dzisiejszego niedługiego wpisu będzie recenzja unikatowego produktu, który miałem okazję ostatnio skosztować.

Takiego lángosa wcześniej nie widziałem
Znajoma Japonka odkryła, że istnieje w Japonii, a konkretnie w mieście Nagoja miejsce, w którym można zjeść lángosa. Rzecz jasna nie muszę chyba tłumaczyć, że postanowiliśmy nie przepuścić okazji zjedzenia japońskiego lángosa i zdecydowaliśmy się tam wybrać. 

Pierwszym zaskoczeniem było menu, które pokazano nam przy barze. Okazało się bowiem, że skosztować możemy między innymi lánsosa z wędzonym łososiem, a także lánsosa z pastą ze słodkiej fasolki i dodatkiem masła.W sumie nawet nie wiem, dlaczego mnie to zdziwiło. 

Japońskie lángose
Drugim zaskoczeniem (i tutaj przyznaję, że tego też należało się spodziewać) były niewielkie rozmiary lángosy. Takich małych nie oferuje się nigdzie na Węgrzech, nawet najmniejszy lángos, jakiego jadłem, był znacznie większy od tych, które dostaliśmy

Zamówiliśmy sajtos-telfölös, chociaż z opisu wynika, że sima, (widoczny poniżej) i roasted beef. Na wstępie muszę zaznaczyć, że to nie były lángose - taka sama jest nazwa, podobny wygląd, ale reszta już zupełnie inna. Ciasto było tylko dookoła, środkowa część była cienka jak papier, a ser to jakieś suche wiórki. Oczywiście żadnej śmietany tam nie było, bo w Japonii tego się nie je, czymś tam chyba tylko posmarowali.

W przypadku wersji awangardowej (lángos z wołowiną i płatkami kukurydzianymi, z dodatkiem sałaty i majonezu) było znacznie lepiej, bo jak widać na zdjęciu poniżej, ten "lángos" prezentuje się lepiej i wygląda smaczniej. I rzeczywiście był smaczniejszy. W wersji z frytkami stanowił posiłek tak wykwintny, że aż wstyd mi o tym myśleć. Na uwagę zasługuje także fakt, że lángose podano na gustownych gazetach.

Chyba sima sajtos lángos
Chociaż lángos serwowany w The Folksy Diner to nie lángos, to mimo to zachęcam do odwiedzenia tego miejsca i skosztowania wersji z łososiem, gdyż chciałbym żeby mi ktoś powiedział, jak smakuje. Wszystkich zainteresowanych tym miejscem odsyłam do zdjęcia poniżej, gdzie znajdują się namiary na to miejsce. 

Chcieliśmy się dowiedzieć czegoś więcej na temat całego tego przedsięwzięcia (skąd się wziął lángos w Japonii, tego nie wiem)... jednak obsługę stanowiło jedynie kilku studentów, którzy z pewnością nie potrafiliby odpowiedzieć na nasze pytania. Miejsce znajduje się w pobliżu stadionu sportowego i podobno niektórzy uczniowie przychodzą na lángosa po treningach i zawodach sportowych.

Jeżeli chodzi o ceny, to podstawowy lángos to wydatek rzędu ok. 17zł, natomiast wersja deluxe (wołowina) z frytkami i napojem to wydatek rzędu ok 55zł.

Lángos Japonia

12 grudnia 2017

Boże Narodzenie na Węgrzech! Jak wyglądają węgierskie święta?

W dzisiejszym wpisie na temat Bożego Narodzenia i tego, jak obchodzi się je na Węgrzech. Zapraszam do lektury i od razu zachęcam do zapoznania się z krótkim wpisem na temat Bożego Narodzenia w Japonii.

Święta Węgry
https://i.szalas.hu/

Na wsi


Na wsi szczególne znaczenie miał, obchodzony 13 grudnia, Dzień św. Łucji. Tego dnia zasiewano nasiona pszenicy, mając przy tym nadzieję, że do 24 grudnia zaczną kiełkować. Jeżeli tak się stało, oznaczało to urodzaj. Panny, które szukały męża, zapisywały tego dnia na karteczkach imiona mężczyzn i codziennie paliły po jednej, ostatniego dnia odczytując z ostatniej kartki imię przyszłego męża.

Okres Adwentu również miał swoje tradycje – przygotowywano wieniec adwentowy, którego cechą charakterystyczną były cztery świece, zapalane każdej niedzieli. Czas do świąt symbolizowały wówczas nazwy, jakie nadawano kolejnym postępującym po sobie tygodniom grudnia. Pierwszy był papierowy, drugi brązowy, trzeci – srebrny, a ostatni przed Wigilią – złoty.

Węgry Boże Narodzenie
http://baratno.com
Również stół wigilijny był przyozdabiany inaczej niż dzisiaj – na wsiach pod obrusem znajdowano nie tylko sianko, ale także nóż i grzebień, dzięki którym – jak wierzono – odpędzano złe duchy. Zjawy nie zjawiały się także wtedy, kiedy na stole położono końską uprzęż, zboże albo gwoździe i młotek (symbole zmartwychwstania Jezusa).

Znaczenie miały także potrawy – miód był symbolem osłody życia, jabłko symbolem miłości, czosnek oznaczał zdrowie, a mak – bogactwo.

Święta Węgry
http://opskk.mezobereny.hu/
Dzisiaj wiele z tych tradycji jest w zaniku, lecz nie oznacza to wcale, że całkowicie o nich zapomniano. Folklor jest w węgierskiej kulturze wciąż żywy, o czym wielokrotnie wspominałem, chętnych odsyłam na przykład do artykułu o węgierskich domach tańca

Święta dzisiaj

 

Zanik tradycji tłumaczymy sobie brakiem czasu, lecz moim zdaniem jest to tylko próba usprawiedliwienia się przed sobą. Czasy się zmieniają, więc nic złego w tym, że zmieniają się tradycje, lecz warto zauważyć, że coraz więcej czasu spędza się np. na zakupach, często kupując przedmioty kompletnie niepotrzebne, zamiast spędzić ten czas z rodziną. Na Węgrzech bardzo dużą popularnością cieszą się jarmarki świąteczne (węg. karácsonyi vásár), na których można kupić drewniane figurki, ozdoby świąteczne i skosztować węgierskich dań. Tutaj prym wiodą różnego rodzaju mięsa (najpopularniejsza jest wieprzowina), ale też różnego rodzaju kiełbaski, kapusta itp. Obowiązkowym elementem każdego świątecznego jarmarku jest oczywiście grzane wino (forralt bor). Jest ono przyprawione przyprawami kojarzącymi się ze świętami - pomarańczą, cynamonem i goździkami. Na jarmarkach spotyka się także poncz (puncs).

Węgry Boże Narodzenie
http://static.panoramio.com
W tym okresie niektóre osoby wybierają się także do kina albo teatru. Grudzień i perspektywa zbliżających się Świąt bardzo zachęcają do wydawania pieniędzy i oddawaniu się przyjemnościom, co doskonale rozumieją specjaliści od marketingu (kolejne Gwiezdne Wojny mają premierę w grudniu).

Węgrzy – podobnie jak Polacy – obdarowują się prezentami. Węgierskie dzieci wierzą, że prezenty przynosi im nie Święty Mikołaj, a Jezusek. A co można znaleźć pod choinką? Z moich doświadczeń wynika, że popularnymi prezentami są ubrania, książki, kosmetyki i alkohole (np. dobre wina). Czasami pod choinką można znaleźć np. karnet na siłownię, albo wykupiony kurs fotografowania. Nie ma szczególnych zasad, najważniejsze jest to, aby osoba obdarowana była szczęśliwa z podarunku. Prezenty rozpakowuje się po wieczerzy wigilijnej, a zadanie rozdania prezentów spoczywa na najmłodszych członkach rodziny.

Święta Węgry
http://www.szalamibolt.hu
Wiem, że wino to jeden z tych produktów, który zawsze się przywozi z Węgier, więc jeżeli chcecie podarować bliskim węgierskie wino i nie wiecie, które wybrać, koniecznie zapoznajcie się z wpisem: 5 węgierskich win do 100 zł na święta.

Wieczerza wigilijna

 

Na Węgrzech Wigilię spędza się w gronie rodzinnym, dekorując choinkę i kończąc przygotowywanie świątecznych potraw.  W kościołach odbywają się inscenizacje przedstawiające narodziny Jezusa (jasełka). Na takie przedstawienie (Betlehem) można zabrać dziecko, bo forma jest przyjemna w odbiorze i odpowiednia dla młodego widza.  

Węgierski stół wigilijny różni się trochę od polskiego. Węgrzy nie kładą pod obrus sianka, zamiast tego zawsze znajdzie się miejsce dla soczewicy, która ważna jest nie tylko w Boże Narodzenie, ale w całym okresie świąteczno-noworocznym – w węgierskiej kulturze symbolizuje ona dobrobyt i dostatek. Uznaniem cieszą się także czosnek, miód, orzechy i jabłka, którym przypisuje się rozmaite właściwości. 

Węgrzy nie dzielą się opłatkiem (bo opłatek jest chyba tylko w Polsce, podobno też w niektórych miejscach na Litwie). Zamiast opłatka, Węgrzy używają jabłka, które symbolizuje miłość i jedność w rodzinie. Również węgierski stół obfituje w tradycyjne dania, a niektóre z nich są niemal obowiązkowe. W Polsce jemy barszcz, lub zupę grzybową (w niektórych rejonach Polski może to być rosół), a na Węgrzech jest to zupa rybna z papryką (węg. halászlé). Powracając do Polski (bo wiem, że tego bloga czytają także Węgrzy), to nie takie proste, bo jak czytam, w Warszawie uszka w barszczu pływają, a w Krakowie podawane są osobno, więc różnic jest sporo, wiele zależy od regionu. Na Węgrzech również jada się karpia, lecz z reguły jest on pieczony, nie smażony, popularne są gołąbki (węg. töltött kaposzta). Co ciekawe, bardzo popularne jest mięso, najczęściej nadziewane owocami (np. śliwkami) i grzane wino. Na wsiach wciąż jeszcze znajdziemy pieczonego prosiaka.

Węgry Boże Narodzenie
http://static.femina.hu/
Wigilijny deser stanowi strucla – z jabłkami, twarożkiem, orzechami, makiem, wiśniami. Węgrzy lubią także zserbó (ciasto z dżemem morelowym i zmielonymi orzechami). Podobnie jak w Polsce, także na Węgrzech popularny jest piernik. 25. i 26. grudnia każda mężatka powinna poczęstować odwiedzanych członków rodziny własnoręcznie przygotowaną struclą lub makowcem. 

Święta Węgry
http://static.femina.hu
Po wspólnej kolacji Węgrzy niekiedy śpiewają kolędy i piosenki świąteczne, np. "Mennyből az angyal i idą na pasterkę (która, tak jak w Polsce, odbywa się o północy). W pierwszym i drugim dniu świąt, Węgrzy spotykają się w większym gronie, najczęściej spędzając ten czas z krewnymi.

Choinka na Węgrzech


Zwyczaj ozdabiania choinki rozpowszechnił się w Europie za sprawą Niemiec, w których pierwsze wzmianki mówią już o końcu XV wieku, przy czym warto zauważyć, że choinka początkowo zarezerwowana była tylko dla arystokracji. Jeżeli chodzi o Węgry, to pierwsza choinka pojawiła się prawdopodobnie w 1824 roku w mieście Aszód lub Martonvásár, a tradycję tę zapoczątkowała Brunszvik Teréz, która zasłynęła z tego, że zakładała pierwsze na Węgrzech przedszkola.

Węgierska choinka przyozdobiona jest często szaloncukor (pralinki nadziewane najczęściej galaretką, ale także masą orzechową, wanilinową, marcepanem).

Sylwester i Nowy Rok

 

Węgrzy witają Nowy Rok bardzo hucznie, bawiąc się w gronie rodziny lub ze znajomymi. Jednym ze specjałów sylwestrowego stołu są parówki! W Internecie jest mnóstwo przepisów na "sylwestrowe parówki" (parówki to po węgiersku virsli) – są parówki gotowane, smażone, zawijane w cieście lub bekonie, formowane na kształt serca. Są nawet zupy parówkowe, parówkowe ciasta, parówki nadziewane i parówkowe sałatki (najbardziej urzekła mnie "sałatka" składająca się z parówek, makaronu i sosu majonezowo-jogurtowego). Są nadziewane parówkami rogale, parówki przebite spaghetti, parówkowy barszcz, parówkowe muffinki, parówki w panierce, parówki z serem i parówkowa pizza. Urzekły mnie także: parówkowa wycieraczka(!) i szynkowy tunel z parówką(!). Kupuje się raczej parówki wieprzowe, a unika drobiowych.

Sylwester Węgry parówki
https://www.nlcafe.hu


Sylwestra spędza się najczęściej w domu lub restauracji, a o północy podziwia pokaz fajerwerków i śpiewa się hymn! 1. stycznia Węgrzy jedzą zupę z soczewicy, oraz dania obfitujące w wieprzowinę (świnia gromadzi dobrobyt), unikając raczej drobiu, który wróży niedostatek (kura rozdrapuje bogactwo). Tego dnia Węgrzy starają się odpoczywać i nie wydawać pieniędzy, gryż wierzą, że wszystko to, co będą robić w pierwszym dniu nowego roku, będzie się powtarzało w kolejnych dniach. W okresie sylwestrowo-noworocznym niektórzy nie jedzą ryb, gdyż – według tradycji – z wodą odpływa szczęście. Nie obowiązuje to w Budapeszcie i Szegedzie, gdyż są to miasta rzeczne i mieszkańcy tych miast twierdzą, że jedzenie ryb sprzyja szczęściu.

Jeżeli spotkacie się wówczas z czymś takim, jak BÚÉK, to jest to  nic innego, jak skrócona forma życzeń noworocznych: Szczęśliwego Nowego Roku! (węg. Boldog új évet kívánok!).

To już wszystko, co znalazłem i co przyszło mi do głowy! Jeżeli macie spostrzeżenia, lub Boże Narodzenie spędza się u Was inaczej, niż to napisałem, zapraszam do dyskusji.

Źródła/References:

21 listopada 2017

Kilka rzeczy, które nie podoba mi się w Budapeszcie

Budapeszt to miasto wielu kontrastów. Z jednej strony to piękne zabytki, kursy statkiem po Dunaju, romantyczne zachody słońca i kolacje przy świecach w restauracjach z cygańską muzyką i dobrym winem, a z drugiej strony to rozpadające się budynki, nieremontowane od dziesięcioleci stacje kolejowe i linie metra, bezdomność, walające się po ulicach śmieci. Dzisiaj piszę o tym, co mi się naprawdę nie podoba w Budapeszcie.

Budapeszt co mi się nie podoba

Zaśmiecone ulice jedna z tych rzeczy, których nie da się nie zauważyć. Po przyjeździe z wielu innych państw w Europie możemy przeżyć szok... powiem szczerze, że nawet polskie miasta są wyjątkowo czyste w porównaniu do Budapesztu. Na ulicach stolicy Węgier na ogół są porozrzucane śmieci: papierki, opakowania, gazety itp. W niektórych krajach (chyba także w Polsce) panuje taki trend, że na wykonywanie różnych prac ogłasza się przetarg, gdzie głównym kryterium (powiedzmy 90%) jest cena. Coś mi się wydaje, że na Węgrzech jest tak samo, bo ulice Budapesztu stale są zaśmiecone. Nie wszystkie, ale centrum miasta chyba nigdy nie widziałem czystego.

http://www.skoczow.pl/

Bezdomność kiedy po raz pierwszy zawitałem do Budapesztu to chyba najbardziej bezdomność rzuciła mi się w oczy i zaskoczyła. Wydaje mi się, że teraz sytuacja jest trochę lepsza, lecz wciąż ilość ludzi śpiących w przejściach podziemnych jest dla mnie szokująca. Można to dostrzec nawet w centrum miasta, np. pod Blaha Lujza Tér. Podobnie bywa na wielu innych stacjach metra, np. na Kálvin Tér, Ferenciek Tere, Újpest Központ, Nyutagi Pályaudvár, Corvin-negyed. Jak się przechodzi koło takiego obozowiska to wrażenia nie są przyjemne. Koczujący bezdomni wyposażeni są często w materace, koce, śpiwory, torby wypełnione ubraniami i rzecz jasna, butelki z alkoholem. Mają także w zwyczaju wdawać się w kłótnie, bójki, rzucać niewybredne uwagi w kierunku zwykłych ludzi.

5 rzeczy, które zupełnie mnie NIE zaskoczyło na Węgrzech

Bezdomni Węgrzy
http://napidoktor.hu Ilość bezdomnych na Węgrzech.

Dzielnice wykluczenia o tym, że część ósmej dzielnicy Budapesztu może być niebezpieczna, już pisałem. Jednak jak się temu przyjrzeć pod innym kątem, to widać, że czasami możliwość wydostania się z pogrążonego w biedzie środowiska jest prawie niemożliwa. W Europie zachodniej coraz częściej podejmuje się o decyzje o tym, żeby ludzi, którzy mogą stanowić potencjalne źródło problemów, rozlokowywać w różnych miejscach miasta. Dzięki temu dzieci takich ludzi wychowują się w normalnym środowisku. Na Węgrzech też starają się rozwiązać ten problem i powstają programy, które mają pomagać np. w zdobywaniu wykształcenia, ale nie wiem, czy kiedyś przyniesie to tak dużą poprawę, żeby można było powiedzieć, że teraz już wszystko jest w porządku.

Dziwne jedzenie z Węgier

Budapeszt co mi się nie podoba
http://www.mfor.hu/

Jakość i stan infrastruktury czasem mam wrażenie, że niektóre budynki rozpadają się na moich oczach - odpada z nich tynk, widoczne są rysy, pęknięcia, z wielu miejsc odłazi farba. Stan i wystrój dworców kolejowych, wielu stacji metra to lata 70-te. Czasami ma się też wrażenie, że od tych lat 70-tych nikt tam nawet porządnie nie posprzątał. Stojące na chodnikach budki telefoniczne należałoby wywieźć na złom, jednak te dalej stoją, pomimo tego, że znajdujące się w nich telefony i tak od dawna nie działają. Nieraz jak się koło takiej budki przechodzi, to w nozdrza uderza potworny odór, którego pozwolę sobie nie opisać. Tutaj znalazłem świetne zdjęcia Déli Pu na przestrzeni lat. 

Budapeszt dworzec
https://4cdn.hu/ 1980r. Czy od tego czasu cokolwiek się tu zmieniło?

Jakość usług telekomunikacyjnych przez ostatni rok mieszkania w Budapeszcie, miałem możliwość podłączenia łącza internetowego u tylko jednego operatora. Firma ta oferowała w mojej dzielnicy prędkości rzędu 2, 4, 8 Megabitów na sekundę. Cena za te 8 Megabitów wynosiła około 50zł miesięcznie. Najbardziej żenującym doświadczeniem związanym z tą firmą telekomunikacyjną była chyba procedura przyłączenia do sieci. Według zawartej umowy, pracownik firmy miał się pojawić w ciągu 14 dni od daty złożenia podpisu. W ciągu 14 dni nikt się ze mną nawet nie skontaktował. 14. dnia to ja zadzwoniłem. Niezbyt sympatyczny pracownik spytał mnie, ile mają dni na przyłączenie. Kiedy odpowiedziałem, że 14, to powiedział, że w takim razie wszystko jest w porządku i nie powinienem nikomu zawracać głowy telefonami! Oczywiście i tego dnia nikt nie przyszedł. A kiedy po kilku dniach zjawił się monter i zapytałem go, czy jest możliwość podłączenia szybszego internetu, odrzekł, że owszem, ale majd. To magiczne słowo oznacza w języku węgierskim tyle, co: później, potem... a często po prostu "kiedyś tam w przyszłości".

Internet Budapeszt
https://cont7.naekranie.pl

Źródła/References:
http://napidoktor.hu/napi-hirek/magyarsag-hajlektalansag/

07 listopada 2017

Czy poznajesz tę twarz? "Dziwny pan ze Stocku" jest Węgrem! (Kim jest dziwny pan ze stocku?)

Kim jest dziwny pan ze Stocku
http://www.rmf.fm
Nazywa się Arató András, urodził się w Kőszeg, a obecnie mieszka w Budapeszcie. Przez całe życie był niczym niewyróżniającym się Węgrem. Do czasu, aż przeszedł na emeryturę i nadarzyła się okazja, aby zarobić trochę pieniędzy. Niedługo później - wbrew swojej woli - stał się jedną z najlepiej  rozpoznawalnych postaci internetowych forów dyskusyjnych. Co się wydarzyło i jak do tego doszło? Zapraszam do lektury na temat "pana ze stocku", który - jak się okazało jakiś czas temu - jest Węgrem.

Kim jest dziwny pan ze stocku?

Shutterstock


Dziwny Pan ze Stocku kto to
Dziwny Pan ze Stocku

Shutterstock to platforma internetowa zajmująca się sprzedażą fotografii. Klientami Shutterstocka są głównie klienci biznesowi, którzy poszukują zdjęć do uzupełnienia opisu swoich produktów, reklamy oferowanych rozwiązań, jako ilustracje do artykułów itp.

Firma skontaktowała się z Panem Arató po tym, jak umieścił w Internecie zdjęcie z wakacji w Turcji. Niedługo potem otrzymał ofertę wzięcia udziału w sesji fotograficznej celem zrobienia "kilku zdjęć". Oferta była na tyle korzystna finansowo, że postanowił się zgodzić. Jakiś czas później stwierdził, że czas zajrzeć do Internetu i sprawdzić, jak się zaprezentował, gdyż jak sam przyznaje "jak każdy inny człowiek, tak i ja jestem chyba trochę próżny". Kiedy znalazł swój wizerunek, nic nie wzbudziło jego niepokoju, gdyż zdjęcia były wykorzystywane zgodnie z umową, którą zawarł. Na jednych fotografiach był dyrektorem firmy, na innych ordynatorem szpitala, na jeszcze innych dziadkiem.
Wśród tych wszystkich normalnych zdjęć znalazł jednak również stronę internetową z przeróbkami, które nieszczególnie przypadły mu do gustu. Mowa tu przede wszystkim o tzw. memach, czyli o obrazkach z zabawnymi komentarzami, których autorami są internauci. W tym przypadku inspiracją był specyficzny wyraz twarzy osób, w które mężczyzna się wcielał. Pan Arató poczuł się ze swoim odkryciem źle i przez jakiś czas nie mógł oswoić z myślą, że Internauci się z niego naśmiewają. Z tego powodu miał nawet problemy ze snem. Niepokoju nie kryła także żona, która wyznała, że zaglądanie w cudze życie jest czymś niepokojącym i nie powinno mieć miejsca.

 

 Dziwny pan z Internetu istnieje naprawdę


dziwny pan ze Stocku
http://i.imgur.com
Jakiś czas później pan Arató postanowił, że najlepiej będzie założyć fanklub i udowodnić wszystkim, że "dziwny pan ze Stocku" jest prawdziwy. To jest link do profilu pana Andrása na FB, choć na początku najbardziej aktywny był na VK. Sam przyznaje, że kiedyś (jeszcze w czasach szkolnych) przerabiał w podręczniku zdjęcia Aranya Jánosa (wybitnego węgierskiego poety) dorysowując mu wąsy i robiąc z niego kapitana. Nikt z tego powodu nie ucierpiał, również sam poeta nie stał się przez to lepszy, czy gorszy. Takie nastawienie pozwoliło panu Arató nabrać do tej sytuacji dystansu i zaakceptować nową rzeczywistość, w jakiej od teraz przyszło mu żyć.

Kim jest dziwny pan ze Stocku
https://img2.cda.pl
Ku ogromnemu zdziwieniu mężczyzny, jego fanpage zaczął gwałtownie rosnąć. W ciągu 2 dni zdobył ponad 20 tysięcy fanów. Jego posty zyskiwały coraz to większą popularność, otrzymywał także dużo prywatnych wiadomości. Kiedy pisze posta, po 10 sekundach ma już 77 polubień i 9 udostępnień, a licznik się nie zatrzymuje. Pan Arató bardzo lubi niektóre z przeróbek, jakie znalazł w Internecie, a jego ulubioną jest ta, na której jego twarz wykuta jest w skale. Obecnie nie ukrywa już swojej tożsamości - chętnie pisze i udostępnia prywatne zdjęcia na Facebooku. Ostatnio - z okazji 45-lecia zawarcia związku małżeńskiego - ukazała się tam nawet jego prywatna fotografia z żoną.

dziwny pan ze Stocku
http://paczaizm.pl
I chociaż trudno jest mu zrozumieć powody swojej sławy, cieszy się, że w wieku 70 lat stał się popularny. Największym problemem jest obecnie... ból podczas uśmiechania się do zdjęć, na których wymagany jest uśmiech. Problem widoczny był do tego stopnia, że niektórzy fotografowie zarzucali mu, że próbuje ukryć jakieś dolegliwości, natomiast pan Arató dostrzegł, że tak wykrzywiona twarz nie jest jego prawdziwą twarzą i wygląda dziwnie.

Kim jest dziwny pan ze Stocku
https://www.wykop.pl
W Internecie znajdziecie więcej zdjęć, na których znajduje się "dziwny pan", jednak wiele z nich ma dość wulgarny charakter, więc ich tutaj nie opublikuję. Nie dziwię się panu Arató, że zdenerwował się, kiedy zobaczył, że zdjęcia przedstawiające jego twarz są wykorzystywane w innym kontekście, niż tego oczekiwał. Mają one jednak charakter humorystyczny, a pan Arató jest w Internecie osobą lubianą i szanowaną. Z tego, co wiem, największy w historii bohater memów pracuje od czasu do czasu w jednym z pubów w Budapeszcie, a wcześniej był elektrykiem.
dziwny pan ze Stocku
Arató jako "dr Hubert Sieradzki"
Źródła/References:

31 października 2017

7 ZNANYCH osób o węgierskich korzeniach cz.2

Kilka tygodni temu we wpisie 7 ZNANYCH osób o węgierskich korzeniach pisałem m.in. o Drew Barrymore i Calvinie Kleinie. Dzisiaj poznacie polityków, sportowców i nie tylko. Zapraszam!

Blog Węgry
http://media.wplm.pl/
Nicolas Sarkozy – były prezydent Francji urodził się 28 stycznia 1955 roku w Paryżu. Jego prawdziwe nazwisko to Nicolas Paul Stéphane Sarközy de Nagy-Bocsa. Jest synem węgierskiego emigranta, Pála Sárközy de Nagy-Bócsa. Pál Sárközy wywodził się ze szlacheckiego rodu, posiadającego majątki ziemskie w miejscowości Alattyán, położonej 90 km na wschód od Budapesztu (tę sensacyjną informację opublikował w 2007 roku The New York Times). Ojciec byłego prezydenta wyemigrował do Niemiec, a matka wraz z dziećmi wróciła do Francji.

Znani Węgrzy
https://panampost.com
Milton Friedman – jeden z najwybitniejszych ekonomistów w historii. Laureat nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii, twórca monetaryzmu. Jeden z doradców ekonomicznych amerykańskich prezydentów: Richarda Nixona oraz Ronalda Reagana. Urodził się 31 lipca 1912 roku w Nowym Jorku, w rodzinie żydowskich imigrantów pochodzących z miejscowości Beregszász na Węgrzech (obecnie są to tereny Ukrainy). Milton Friedman zmarł 16 listopada 2006 roku w San Francisco.

Blog Węgry
https://media.premiumtimesng.com
Martina Hingis – jedna z najbardziej utytułowanych tenisistek w historii jest Szwajcarką pochodzenia węgiersko-czesko-słowackiego. Urodziła się 30 września 1980 roku w Koszycach. Jej matka – Melanie Molitorová – jest Czeszką, natomiast ojciec – Karoly Hingis – Węgrem. Martina Hingis to Zwyciężczyni pięciu turniejów wielkoszlemowych w grze pojedynczej, trzynastu w grze podwójnej i siedmiu w grze mieszanej. Wicemistrzyni Olimpijska z Rio de Janeiro w 2016 roku.

Znani Węgrzy
https://www.pkbaseline.com
Rachel Weisz – urodziła się 7 marca 1970 roku w Londynie. Jej matka, Edit Ruth, pochodziła z Austro-Węgier i była nauczycielką języka angielskiego, oraz terapeutką. Ojciec, George Weisz, był Żydem pochodzącym z Węgier. Pracował niezależnie, jako wynalazca, a jego szczególnym zainteresowaniem była aparatura medyczna i diagnostyczna. Rachel Weisz jest laureatką Oscara za drugoplanową rolę w filmie Wierny Ogrodnik.

Blog Węgry
https://frontera.net
George Soros – o tym panu ostatnio jest bardzo głośno. Urodził się jako György Soros, 12 sierpnia 1930 roku w Budapeszcie i do 16. roku życia mieszkał na Węgrzech, do czasu, aż udało mu się uciec. Jest jednym z najpotężniejszych finansistów i spekulantów walutowych na świecie. Soros stał się znany 22 września 1992 roku, kiedy to dokonał spekulacji przeciw funtowi szterlingowi, angażując 10 mld dolarów i grając na zniżkę kursu.  Został nazwany „człowiekiem, który złamał Bank Anglii”. W 1997 roku w podobnej sytuacji malezyjski premier oskarżył Sorosa o spowodowanie załamania waluty tego kraju. 
 
Znani Węgrzy
https://upload.wikimedia.org/
Joschka Fischer – niemiecki polityk, wielokrotny wicekanclerz Niemiec, były minister spraw zagranicznych w koalicji rządowej kanclerza Gerharda Schrödera. Zwycięzca wielu plebiscytów na najpopularniejszego niemieckiego polityka. Urodził się 12 kwietnia 1948 roku w Gerabronn, jako Joschka Martin Fischer. Imię Joschka, to tak naprawdę zgermanizowane Jóska (József). Jego ojciec był węgierskim rzeźnikiem, który zdecydował się wyemigrować z Węgier do Niemiec w 1946 roku, kiedy po zakończeniu II wojny światowej wojska sowieckie rozpoczęły okupację tego kraju. 

Blog Węgry
https://static.diffen.com
Sir Mark Knopfler – jeden z najlepszych gitarzystów świata i przede wszystkim członek słynnego zespołu rockowego Dire Straits urodził się 12 sierpnia 1949 roku w Glasgow. Jego ojciec – Erwin Knopfler –  był pochodzącym z Węgier Żydem (z wykształcenia architektem), który zdecydował się wyemigrować do Szkocji.

Jeżeli podobał Wam się wpis lub macie jakiekolwiek spostrzeżenia, dajcie mi znać!

Źródła/References:

24 października 2017

5 węgierskich produktów spożywczych, które najbardziej mnie zaskoczyło

W dzisiejszym wpisie poruszam temat gastronomiczny. Oto 5 węgierskich przysmaków, których nie znałem z Polski, i które nieco mnie zaskoczyły. Jest ich więcej, ale dzisiaj tylko 5, chyba tych najbardziej znanych.

Körözött - pamiętam, że była to jedna z pierwszych rzeczy, jakie kupiłem na Węgrzech. Przyleciałem do Budapesztu i poszedłem na pierwsze w życiu węgierskie zakupy do nieistniejącego już sklepu Match w centrum handlowym MOM Park. Myślałem, że kupuję zwykły serek. Nie. Körözött to serek, którego głównym składnikiem jest twarożek z mleka owczego, koziego, czasem krowiego. Pozostałe składniki to na ogół czerwona mielona papryka (bez tego Węgrzy by się chyba nie obyli), smażona cebula, kminek i inne przyprawy.  Moja pełna zaskoczenia mina po pierwszym zetknięciu z tym wykwintnym delikatesem byłaby chyba inspiracją dla niejednego reżysera dramatów wojennych, ale na szczęście nikt mnie wtedy nie widział. Wkrótce pokochałem ten specjał i trochę mi go teraz brakuje. Obiecuję, że kiedy wrócę na Węgry, to kupię Körözött w supermarkecie na lotnisku i zjem go już w autobusie.
Węgierskie potrawy
http://www.mindmegette.hu


Erős Pista - kiedy po raz pierwszy skosztowałem tego wyjątkowego przysmaku to prawie się popłakałem z radości z bólu. Jest to surowa mielona ostra papryka z przyprawami. Prawdziwy Erős Pista pochodzi z miasta Kecskemét, a produkowany jest przez firmę Univer. Na Węgrzech stosuje się go do przygotowania wielu potraw, lub jako dodatek do nich. Używa się go np. w zupie gulaszowej i w zupie rybnej, gdyż papryka musi być wszędzie! Erős Pista (Silny Stefek) jest na tyle ostry, że trzeba z nim uważać, a zjedzenie go nie jest jeszcze gwarantem pełnego sukcesu. Na szczęście miłośnicy czerwonej mielonej papryki, którzy nie tolerują ostrych smaków, znajdą także produkt o nazwie Édes Anna (Słodka Anna). Dla konsumentów o podniebieniach z tytanu wynaleziono natomiast produkt o nazwie Haragos Pista (Wściekły Stefek), który przyprawiony jest pieprzem i podobno aż czterokrotnie ostrzejszy od Erős Pisty!

Ceny na Węgrzech

Węgierskie potrawy
https://katonaapartments.files.wordpress.com

Dianás cukorka - cukierki z alkoholem, których historia sięga jeszcze XIX wieku. Składnikiem, który sprawia, że smakują tak, jak smakują, jest - jak mi podpowiadają - "roztwór alkoholowy z solą i mentolem", stosowany niegdyś jako lekarstwo na wszelkiego rodzaju dolegliwości, które należało zapewne leczyć u specjalistów. Pod pojęciem ülő életmód esetén (w przypadku siedzącego trybu życia) może kryć się wiele tajemnic. Jeszcze ciekawsze jest to, że zanotowano, iż nadużywanie tego składnika może powodować nieoczekiwane efekty uboczne, włącznie z odrętwieniem podniebienia i paraliżem układu oddechowego. Przypomina mi to fińskie Salmiakki z czarnej lukrecji. O Dianás cukorka krążą takie legendy, że nie mogę tutaj o nich napisać, ale zainteresowani bez problemu je znajdą.

Dziwne jedzenie z Węgier
Węgierskie potrawy
http://www.ezmagyar.hu


Túró Rudi - widziałem coś podobnego w Polsce, ale tylko kilka razy i smakowało zupełnie inaczej. Túró Rudi to batonik zrobiony ze słodko-kwaśnego twarożku (bez tego Węgrzy też by chyba nie dali rady) i oblany czekoladą. Oryginalny Túró Rudi to rzecz jasna ten w kropki, ale są też inne, które wcale nie są gorsze. Polecam te z logo tego zielonego supermarketu. Rodzajów Túró Rudi jest na Węgrzech tyle, że często w supermarketach jest cała osobna alejka. Podobno w Polsce kiedyś na wzór Túró Rudi był sprzedawany Danio Batonik. Ja tego nie pamiętam. Google podpowiada mi, że produkt był sprzedawany w latach 2002 - 2005 i dodawali do niego magnes z Hugo na lodówkę. Jeden z wpisów szczególnie mnie poruszył. Oto on:
Pamiętam te batoniki miałem 2 lata a jak byłem trochę starszy to kupowałem w monopolowym i dobre były xD
Poza tym Túró Rudi można było swego czasu kupić w wielu miejscach na świecie, nawet w Japonii, chociaż to nie był oryginalny produkt.

Węgierskie potrawy
https://upload.wikimedia.org

Lángos - jest to placek, którego głównymi składnikami są mąka pszenna i drożdże. Po uformowaniu ciasta wrzuca się je do gorącego oleju i smaży przez kilka minut. Lángosa podaje się najczęściej ze startym żółtym serem, śmietaną i startym czosnkiem. Można kupić go w wielu miejscach na Węgrzech, ja mam swoje ulubione miejsca w Budapeszcie, gdzie lángos jest sprawdzony i zawsze dobry, może stworzę taką listę, ale póki co wymienię tylko Tomi Lángos, bo to mój numer jeden od pierwszej wizyty w Budapeszcie (2011 rok). W większości miejsc, kupując lángosa, musimy chwilę zaczekać, bo jest smażony na naszych oczach. Dostaje się go na tym wspaniałym, szarym papierze, w który wsiąka nadmiar tłuszczu. Osoby, którym zaleca się dietę ubogą w tłuszcz, powinny raczej wcześniej spytać lekarza, czy wolno im jeść lángosa.

Węgierskie potrawy
https://upload.wikimedia.org/ (to jest berliński langosz, ale wygląda jak ten węgierski)

Gdy po raz pierwszy zetknąłem się z tymi produktami, byłem zaskoczony, lecz dzisiaj nie potrafię sobie bez nich wyobrazić życia. No, może pewnym wyjątkiem jest Dianás cukorka, bo nie przepadam za cukierkami. Jeżeli Wy też macie wspomnienia dotyczące węgierskiego jedzenia, dajcie mi znać!

Źródła/References:
https://hu.wikipedia.org/wiki/K%C3%B6r%C3%B6z%C3%B6tt
http://www.univer.hu/en/products/hungarian_flavours/eros_pista_edes_anna.html
http://streetkitchen.hu/2016/01/06/korozott_recept
http://uszoda.blog12.fc2.com/blog-entry-103.html
http://www.origo.hu/tafelspicc/kozelet/20141013-a-dianas-cukor-multja-es-jelene.html 
https://hu.wikipedia.org/wiki/T%C3%BAr%C3%B3_Rudi
https://hu.wikipedia.org/wiki/L%C3%A1ngos

17 października 2017

W świecie węgierskich zjaw i zmor - mitologia węgierska

Mitologia węgierska
Demon
W dzisiejszym wpisie przedstawię podstawowe informacje na temat mitologii węgierskiej i dawnych wierzeń w istoty o cechach ponadludzkich.

Dawne wierzenia


Wiele znanych nam doskonale historii i legend swoje początki ma właśnie w podaniach i opowieściach ludowych. W minionych stuleciach istnienie istot o cechach nadludzkich stanowiło wytłumaczenie dla nieznanych zjawisk pogodowych, takich jak burze, huragany, gradobicia, itp. Było również wytłumaczeniem dla epidemii, kataklizmów i wielu innych wydarzeń, których nie potrafiono wyjaśnić w inny sposób. Doprowadziło to do wytworzenia się w tradycyjnej kulturze ludowej bardzo różnorodnego i bogatego świata istot nadprzyrodzonych, o cechach boskich, demonicznych i magicznych, którym przypisywało się sprawstwo niezrozumiałych dla ówczesnego człowieka wydarzeń i na które zrzucało się odpowiedzialność za wynikające z nich nieszczęścia.

W chrystianizującej się Europie, Kościół niechętnie spoglądał w stronę ludzi przekonujących o istnieniu istot nadprzyrodzonych. Pogańskie praktyki i wierzenia stały w silnej opozycji do nauk Kościoła i były przez niego zwalczane. Doprowadziło to do powstawania dwuwiary. Niektóre z obrzędów przetrwały jednak całkiem długo, bo aż do XIX wieku, w Polsce doskonałym przykładem byłyby obchody Dziadów.
Węgry blog
http://pctrs.network.hu/

Węgierski sposób widzenia świata


Dawni Węgrzy wierzyli, że świat materialny dzieli się na 3 poziomy. Na najwyższym poziomie świata stały dobre duchy, na środkowym poziomie ludzie i bytujące wśród nich istoty o cechach nadnaturalnych, natomiast na najniższym - złe duchy. Człowiek - jako istota żyjąca pomiędzy bytami, z którymi sama nie potrafiła się komunikować, a także pomiędzy światem istot dobrych, a istot złych, potrzebowała również osoby, za pomocą której potrafiłaby komunikować się z innymi bytami. Taką osobą był táltos, czyli (w uproszczeniu) szaman, który zsyłany był do ludzi przez bóstwa. Jeżeli przy narodzinach okazywało się, że dziecko ma np. 6 palców u ręki, wtedy mówiło się, że jest to znak od bóstwa i taka osoba zostawała táltosem. Táltos potrafił przewidywać pogodę i na nią wpływać, wróżyć, a także kontaktować się z bytami żyjącymi na innych poziomach świata.

Świat wyższy


Isten – na samym szczycie tego świata stał Isten, czyli Bóg, jednak zakłada się, że nie jest to znany nam chrześcijański Bóg.

Boldogasszony – według niektórych badaczy jest to ta sama postać, którą jest chrześcijańska Matka Boska, jednak zazwyczaj przyjmuje się, że jest to inna istota.

Szélanya – przedstawiana była jako staruszka zamieszkująca jaskinie. To jej przypisywano istnienie zjawiska wiatru. Jako, że wiatr porusza liśćmi, logicznym wydało się założenie, że zamieszkuje w koronach drzewa świata.

Świat środkowy


Ludzie – najważniejszymi mieszkańcami środkowego poziomu świata byli wg dawnych wierzeń ludzie. Nie żyli jednak sami, gdyż otoczeni byli przez niewidoczne istoty o cechach nadludzkich.

Tündér - jest to wróżka, najczęściej pojawiająca się pod postacią pięknej kobiety.

Boszorkány – czarownica, odpowiednik polskiej Baby Jagi. Jest to stara, brzydka kobieta, która rzuca uroki i zaklęcia.

Szépasszony – chociaż nazwa mogłaby sugerować, że jest to piękna i zapewne dobra istota, szépasszony była według wierzeń istotą pozbawioną skrupułów, a czyny, których się dopuszczała, były nikczemne. Wierzono, że spółkowała z diabłem i uwodziła mężczyzn, a w dodatku porywała niemowlęta. 

Lidérc – często utożsamiany z demonem. Według węgierskich wierzeń ludowych, lidérc siada na człowieku podczas snu i nie pozwala mu oddychać. Zdarza mu się wysysać mleko z kobiecych piersi, a także gryźć po ciele i pić krew.

Lüdérc – jest to demon seksualny, pojawia się najczęściej w formie płomienia, po czym przybiera postać zmarłego męża lub kochanka, a następnie dopuszcza do obcowania płciowego z kobietą (z reguły). Zdarza się, że lüdérc przychodzi jako kobieta i wtedy odwiedza mężczyznę, choć i tutaj zdarzają się wyjątki.

Blog o Węgrzech
http://image.wikifoundry.com

Garabonciás diák – jest to człowiek o ponadnaturalnej mocy i ponadprzeciętnej wiedzy. Odziany jest w czarny, długi płaszcz, a w ręku trzyma książkę. Zdobywa wiedzę w 13 szkołach, a później podróżuje po świecie i odwiedza ludzi w domostwach. Zadaniem gospodarza jest w takim wypadku takie ugoszczenie przybysza, aby ten był zadowolony. Jeżeli prosi o jaja, albo mleko, należy mu je dać. W przeciwnym wypadku na domostwo, a najczęściej na całą wieś spadnie kara. Karę garabonciás wymierza przez zsyłanie opadów deszczu i wichur, a co za tym idzie poprzez niszczenie dachów i wyrywanie drzew z korzeniami - kiedy porusza się na swoim latającym smoku, uderzenia zwierzęcego ogona niszczą budynki. Sposobem na pozbycie się tego nieproszonego gościa było bicie w dzwony - miało to zapewnić ochronę przed szkodliwymi skutkami działania jego czarnej magii.

Węgry blog
http://mek.oszk.hu
Sárkány – smok, mityczne stworzenie, którego pojawienie się wieści nagłe gradobicia. Wierzono, że smok jest kolejną formą rozwoju niektórych zwierząt żyjących w wodzie, np. ryb i węży, które po 7 latach ewoluują i przekształcają się w smoki. Było to jedno z najbardziej okrutnych zwierząt, dlatego też walka z nimi spoczywała na barkach szamanów.

Markoláb – istota pojawiająca się podczas zaćmień słońca i księżyca. Wierzono, że to właśnie markoláb jest odpowiedzialny za te zjawiska. Według dawnych wierzeń pożerał on ciała niebieskie.

Turul – mityczny ptak, symbol Węgier. Wierzono, że to właśnie on przyprowadził Madziarów w rejon doliny Karpat, miejsca, w którym postanowiono się osiedlić i założyć państwo. 
Węgry blog
https://upload.wikimedia.org

Świat niższy


Ördög – jest on przeciwieństwem Boga, czyli diabłem. Obecnie postać diabła jest kształtowana przez wpływ religii chrześcijańskiej, jednak wcześniej diabeł symbolizował jedynie ciemność i zło. Co ciekawe, w niektórych rejonach diabeł uchodził za ducha ochraniającego, sprowadzającego jednak niekiedy niewielkie kłopoty. Nie był jednak utożsamiany z postacią z gruntu złą i nikczemną.

Kísértet – upiór, zjawa. Przybiera wiele rozmaitych postaci. Jedną z najbardziej rozpowszechnionych był tüzes mérnők (lidércfény). Jest to niesprawiedliwy geodeta, który w sposób nieuczciwy, za sprawą przekupstwa, dokonał pomiarów pola, bądź pastwiska. Pojawia się w pobliżach bagien, mokradeł i torfowisk jako postać włócząca się bez celu. W ręku trzyma lampę naftową, dlatego można zauważyć go w nocy, kiedy chwiejnym krokiem przemierza okolice bagien. Boją się go zwierzęta, a kiedy się na niego napotka, może przytrafić się nieszczęście. W Polsce zwany błędnym ognikiem. Zjawisko, które niegdyś określano tym mianem tak naprawdę jest efektem uwalniania się z bagien metanu, który ulega samozapłonowi. Niekiedy źródłem są owady z rodziny świetlikowatych, u których zaobserwowano zjawisko bioluminescencji. 

Guta – demon, któremu przypisywano udary mózgu, a niekiedy także zawały serca. Dzisiaj mówi się „Hogy a guta üssön meg”, co można by pewnie przetłumaczyć jako "A niech cię szlag trafi!".

Nyavalya – demon, którego działaniom przypisywano wiele nieznanych chorób, najczęściej jednak obarczano go winą za ataki epilepsji.

Gyík – demon, który powodował bóle gardła.

Szentantaltüze (Ogień świętego Antoniego) – pojawieniu się tego demona towarzyszyły wysypki, gorączka oraz róża (zakaźna choroba skóry wywołana przez paciorkowce), która może wywoływać poważne zaburzenia ogólnoustrojowe.

Fene (licho, cholera) – sprowadzał na nieszczęśnika choroby nowotworowe, tumory i guzy. według A Pallas nagy lexikona, sporządzonego w 1893 roku, jest to choroba, która pożera ciało, pozostawiając na skórze blizny w kształcie dziur. W języku węgierskim możemy spotkać się z przekleństwem "a fene egye meg", które dosłownie przetłumaczylibyśmy jako "a niech to zje cholera".

Węgry blog
https://upload.wikimedia.org
Döghalál – sprowadzał epidemie, najczęściej dżumy i cholery.

Igézet – winny był występowaniu bólu głowy i gorączki.

Ijedtség – sprowadzał choroby psychiczne, urojenia, omamy słuchowe i przywidzenia.

Mirigy – odpowiedzialny za epidemie dżumy i sepsę, pojawia się w słynnym utworze autorstwa Aranya Jánosa, Csongor és Tünde.

Mumus – duch straszący małe dzieci, występujący w folklorze pod różnymi szerokościami geograficznymi. Występuje m.in. na obrazie namalowanym przez słynnego malarza Francisco Goya. Niektórzy rodzice straszą mumusem swoje dzieci, mówiąc im: „Ne sírj, mert elvisz a mumus”, „Hallgass, mert jön a mumus”. "Nie płacz, bo zabierze cię mumus", "ucisz się, bo przyjdzie mumus".

Mókár – demon podobny do Mumusa.

Huskotabagó – demon występujący głównie w rejonach okolic lasu bakońskiego i przy zachodniej granicy Węgier.

Zwierzęta

 

Węgry blog
http://www.borisza.eoldal.hu
Pies – psy uważano za istoty, które odprowadzają po śmierci w ludzką duszę w zaświaty, będąc tym samym pośrednikami pomiędzy niebem, a ziemią. Wierzono, że psy chronią ludzi nie tylko za ich życia, ale także po śmierci. Uważano, że dzięki temu dusza jest bezpieczna i nie napotka na swojej drodze na demony i zjawy. 

Jeleń – zwierzę, będące - niemal niczym feniks - symbolem odnowy, narodzin i nieśmiertelności. Kojarzył się z siłą, bogactwem i płodnością. Jego poroże odrastało za każdym razem, kiedy je zrzucił, czemu przypisywano niemal magiczną moc. 

Koń – jeżeli był koloru białego, był zwierzęciem świętym. To właśnie z niego táltos składał ofiarę na stosie. Po śmierci jeźdźca, koń był chowany w tym samym grobie.  

Wilk – ze względu na swój styl życia, dawni Węgrzy przypisywali mu różne negatywne cechy i nie darzyli zaufaniem. Wilki posądzane były o bycie w zmowie z diabłem.

Węgierskie nagrobki słupowe

Temat jest na tyle obszerny, że kiedyś postaram się rozszerzyć ten wpis o dodatkowe, bardziej szczegółowe informacje. Powyższy wpis to jedynie próba sklasyfikowania poszczególnych elementów rzeczywistości, w jaką wierzyli nasi przodkowie setki lat temu.