Pokazywanie postów oznaczonych etykietą potrawy węgierskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą potrawy węgierskie. Pokaż wszystkie posty

12 grudnia 2017

Boże Narodzenie na Węgrzech! Jak wyglądają węgierskie święta?

W dzisiejszym wpisie na temat Bożego Narodzenia i tego, jak obchodzi się je na Węgrzech. Zapraszam do lektury i od razu zachęcam do zapoznania się z krótkim wpisem na temat Bożego Narodzenia w Japonii.

Święta Węgry
https://i.szalas.hu/

Na wsi


Na wsi szczególne znaczenie miał, obchodzony 13 grudnia, Dzień św. Łucji. Tego dnia zasiewano nasiona pszenicy, mając przy tym nadzieję, że do 24 grudnia zaczną kiełkować. Jeżeli tak się stało, oznaczało to urodzaj. Panny, które szukały męża, zapisywały tego dnia na karteczkach imiona mężczyzn i codziennie paliły po jednej, ostatniego dnia odczytując z ostatniej kartki imię przyszłego męża.

Okres Adwentu również miał swoje tradycje – przygotowywano wieniec adwentowy, którego cechą charakterystyczną były cztery świece, zapalane każdej niedzieli. Czas do świąt symbolizowały wówczas nazwy, jakie nadawano kolejnym postępującym po sobie tygodniom grudnia. Pierwszy był papierowy, drugi brązowy, trzeci – srebrny, a ostatni przed Wigilią – złoty.

Węgry Boże Narodzenie
http://baratno.com
Również stół wigilijny był przyozdabiany inaczej niż dzisiaj – na wsiach pod obrusem znajdowano nie tylko sianko, ale także nóż i grzebień, dzięki którym – jak wierzono – odpędzano złe duchy. Zjawy nie zjawiały się także wtedy, kiedy na stole położono końską uprzęż, zboże albo gwoździe i młotek (symbole zmartwychwstania Jezusa).

Znaczenie miały także potrawy – miód był symbolem osłody życia, jabłko symbolem miłości, czosnek oznaczał zdrowie, a mak – bogactwo.

Święta Węgry
http://opskk.mezobereny.hu/
Dzisiaj wiele z tych tradycji jest w zaniku, lecz nie oznacza to wcale, że całkowicie o nich zapomniano. Folklor jest w węgierskiej kulturze wciąż żywy, o czym wielokrotnie wspominałem, chętnych odsyłam na przykład do artykułu o węgierskich domach tańca

Święta dzisiaj

 

Zanik tradycji tłumaczymy sobie brakiem czasu, lecz moim zdaniem jest to tylko próba usprawiedliwienia się przed sobą. Czasy się zmieniają, więc nic złego w tym, że zmieniają się tradycje, lecz warto zauważyć, że coraz więcej czasu spędza się np. na zakupach, często kupując przedmioty kompletnie niepotrzebne, zamiast spędzić ten czas z rodziną. Na Węgrzech bardzo dużą popularnością cieszą się jarmarki świąteczne (węg. karácsonyi vásár), na których można kupić drewniane figurki, ozdoby świąteczne i skosztować węgierskich dań. Tutaj prym wiodą różnego rodzaju mięsa (najpopularniejsza jest wieprzowina), ale też różnego rodzaju kiełbaski, kapusta itp. Obowiązkowym elementem każdego świątecznego jarmarku jest oczywiście grzane wino (forralt bor). Jest ono przyprawione przyprawami kojarzącymi się ze świętami - pomarańczą, cynamonem i goździkami. Na jarmarkach spotyka się także poncz (puncs).

Węgry Boże Narodzenie
http://static.panoramio.com
W tym okresie niektóre osoby wybierają się także do kina albo teatru. Grudzień i perspektywa zbliżających się Świąt bardzo zachęcają do wydawania pieniędzy i oddawaniu się przyjemnościom, co doskonale rozumieją specjaliści od marketingu (kolejne Gwiezdne Wojny mają premierę w grudniu).

Węgrzy – podobnie jak Polacy – obdarowują się prezentami. Węgierskie dzieci wierzą, że prezenty przynosi im nie Święty Mikołaj, a Jezusek. A co można znaleźć pod choinką? Z moich doświadczeń wynika, że popularnymi prezentami są ubrania, książki, kosmetyki i alkohole (np. dobre wina). Czasami pod choinką można znaleźć np. karnet na siłownię, albo wykupiony kurs fotografowania. Nie ma szczególnych zasad, najważniejsze jest to, aby osoba obdarowana była szczęśliwa z podarunku. Prezenty rozpakowuje się po wieczerzy wigilijnej, a zadanie rozdania prezentów spoczywa na najmłodszych członkach rodziny.

Święta Węgry
http://www.szalamibolt.hu
Wiem, że wino to jeden z tych produktów, który zawsze się przywozi z Węgier, więc jeżeli chcecie podarować bliskim węgierskie wino i nie wiecie, które wybrać, koniecznie zapoznajcie się z wpisem: 5 węgierskich win do 100 zł na święta.

Wieczerza wigilijna

 

Na Węgrzech Wigilię spędza się w gronie rodzinnym, dekorując choinkę i kończąc przygotowywanie świątecznych potraw.  W kościołach odbywają się inscenizacje przedstawiające narodziny Jezusa (jasełka). Na takie przedstawienie (Betlehem) można zabrać dziecko, bo forma jest przyjemna w odbiorze i odpowiednia dla młodego widza.  

Węgierski stół wigilijny różni się trochę od polskiego. Węgrzy nie kładą pod obrus sianka, zamiast tego zawsze znajdzie się miejsce dla soczewicy, która ważna jest nie tylko w Boże Narodzenie, ale w całym okresie świąteczno-noworocznym – w węgierskiej kulturze symbolizuje ona dobrobyt i dostatek. Uznaniem cieszą się także czosnek, miód, orzechy i jabłka, którym przypisuje się rozmaite właściwości. 

Węgrzy nie dzielą się opłatkiem (bo opłatek jest chyba tylko w Polsce, podobno też w niektórych miejscach na Litwie). Zamiast opłatka, Węgrzy używają jabłka, które symbolizuje miłość i jedność w rodzinie. Również węgierski stół obfituje w tradycyjne dania, a niektóre z nich są niemal obowiązkowe. W Polsce jemy barszcz, lub zupę grzybową (w niektórych rejonach Polski może to być rosół), a na Węgrzech jest to zupa rybna z papryką (węg. halászlé). Powracając do Polski (bo wiem, że tego bloga czytają także Węgrzy), to nie takie proste, bo jak czytam, w Warszawie uszka w barszczu pływają, a w Krakowie podawane są osobno, więc różnic jest sporo, wiele zależy od regionu. Na Węgrzech również jada się karpia, lecz z reguły jest on pieczony, nie smażony, popularne są gołąbki (węg. töltött kaposzta). Co ciekawe, bardzo popularne jest mięso, najczęściej nadziewane owocami (np. śliwkami) i grzane wino. Na wsiach wciąż jeszcze znajdziemy pieczonego prosiaka.

Węgry Boże Narodzenie
http://static.femina.hu/
Wigilijny deser stanowi strucla – z jabłkami, twarożkiem, orzechami, makiem, wiśniami. Węgrzy lubią także zserbó (ciasto z dżemem morelowym i zmielonymi orzechami). Podobnie jak w Polsce, także na Węgrzech popularny jest piernik. 25. i 26. grudnia każda mężatka powinna poczęstować odwiedzanych członków rodziny własnoręcznie przygotowaną struclą lub makowcem. 

Święta Węgry
http://static.femina.hu
Po wspólnej kolacji Węgrzy niekiedy śpiewają kolędy i piosenki świąteczne, np. "Mennyből az angyal i idą na pasterkę (która, tak jak w Polsce, odbywa się o północy). W pierwszym i drugim dniu świąt, Węgrzy spotykają się w większym gronie, najczęściej spędzając ten czas z krewnymi.

Choinka na Węgrzech


Zwyczaj ozdabiania choinki rozpowszechnił się w Europie za sprawą Niemiec, w których pierwsze wzmianki mówią już o końcu XV wieku, przy czym warto zauważyć, że choinka początkowo zarezerwowana była tylko dla arystokracji. Jeżeli chodzi o Węgry, to pierwsza choinka pojawiła się prawdopodobnie w 1824 roku w mieście Aszód lub Martonvásár, a tradycję tę zapoczątkowała Brunszvik Teréz, która zasłynęła z tego, że zakładała pierwsze na Węgrzech przedszkola.

Węgierska choinka przyozdobiona jest często szaloncukor (pralinki nadziewane najczęściej galaretką, ale także masą orzechową, wanilinową, marcepanem).

Sylwester i Nowy Rok

 

Węgrzy witają Nowy Rok bardzo hucznie, bawiąc się w gronie rodziny lub ze znajomymi. Jednym ze specjałów sylwestrowego stołu są parówki! W Internecie jest mnóstwo przepisów na "sylwestrowe parówki" (parówki to po węgiersku virsli) – są parówki gotowane, smażone, zawijane w cieście lub bekonie, formowane na kształt serca. Są nawet zupy parówkowe, parówkowe ciasta, parówki nadziewane i parówkowe sałatki (najbardziej urzekła mnie "sałatka" składająca się z parówek, makaronu i sosu majonezowo-jogurtowego). Są nadziewane parówkami rogale, parówki przebite spaghetti, parówkowy barszcz, parówkowe muffinki, parówki w panierce, parówki z serem i parówkowa pizza. Urzekły mnie także: parówkowa wycieraczka(!) i szynkowy tunel z parówką(!). Kupuje się raczej parówki wieprzowe, a unika drobiowych.

Sylwester Węgry parówki
https://www.nlcafe.hu


Sylwestra spędza się najczęściej w domu lub restauracji, a o północy podziwia pokaz fajerwerków i śpiewa się hymn! 1. stycznia Węgrzy jedzą zupę z soczewicy, oraz dania obfitujące w wieprzowinę (świnia gromadzi dobrobyt), unikając raczej drobiu, który wróży niedostatek (kura rozdrapuje bogactwo). Tego dnia Węgrzy starają się odpoczywać i nie wydawać pieniędzy, gryż wierzą, że wszystko to, co będą robić w pierwszym dniu nowego roku, będzie się powtarzało w kolejnych dniach. W okresie sylwestrowo-noworocznym niektórzy nie jedzą ryb, gdyż – według tradycji – z wodą odpływa szczęście. Nie obowiązuje to w Budapeszcie i Szegedzie, gdyż są to miasta rzeczne i mieszkańcy tych miast twierdzą, że jedzenie ryb sprzyja szczęściu.

Jeżeli spotkacie się wówczas z czymś takim, jak BÚÉK, to jest to  nic innego, jak skrócona forma życzeń noworocznych: Szczęśliwego Nowego Roku! (węg. Boldog új évet kívánok!).

To już wszystko, co znalazłem i co przyszło mi do głowy! Jeżeli macie spostrzeżenia, lub Boże Narodzenie spędza się u Was inaczej, niż to napisałem, zapraszam do dyskusji.

Źródła/References:

24 października 2017

5 węgierskich produktów spożywczych, które najbardziej mnie zaskoczyło

W dzisiejszym wpisie poruszam temat gastronomiczny. Oto 5 węgierskich przysmaków, których nie znałem z Polski, i które nieco mnie zaskoczyły. Jest ich więcej, ale dzisiaj tylko 5, chyba tych najbardziej znanych.

Körözött - pamiętam, że była to jedna z pierwszych rzeczy, jakie kupiłem na Węgrzech. Przyleciałem do Budapesztu i poszedłem na pierwsze w życiu węgierskie zakupy do nieistniejącego już sklepu Match w centrum handlowym MOM Park. Myślałem, że kupuję zwykły serek. Nie. Körözött to serek, którego głównym składnikiem jest twarożek z mleka owczego, koziego, czasem krowiego. Pozostałe składniki to na ogół czerwona mielona papryka (bez tego Węgrzy by się chyba nie obyli), smażona cebula, kminek i inne przyprawy.  Moja pełna zaskoczenia mina po pierwszym zetknięciu z tym wykwintnym delikatesem byłaby chyba inspiracją dla niejednego reżysera dramatów wojennych, ale na szczęście nikt mnie wtedy nie widział. Wkrótce pokochałem ten specjał i trochę mi go teraz brakuje. Obiecuję, że kiedy wrócę na Węgry, to kupię Körözött w supermarkecie na lotnisku i zjem go już w autobusie.
Węgierskie potrawy
http://www.mindmegette.hu


Erős Pista - kiedy po raz pierwszy skosztowałem tego wyjątkowego przysmaku to prawie się popłakałem z radości z bólu. Jest to surowa mielona ostra papryka z przyprawami. Prawdziwy Erős Pista pochodzi z miasta Kecskemét, a produkowany jest przez firmę Univer. Na Węgrzech stosuje się go do przygotowania wielu potraw, lub jako dodatek do nich. Używa się go np. w zupie gulaszowej i w zupie rybnej, gdyż papryka musi być wszędzie! Erős Pista (Silny Stefek) jest na tyle ostry, że trzeba z nim uważać, a zjedzenie go nie jest jeszcze gwarantem pełnego sukcesu. Na szczęście miłośnicy czerwonej mielonej papryki, którzy nie tolerują ostrych smaków, znajdą także produkt o nazwie Édes Anna (Słodka Anna). Dla konsumentów o podniebieniach z tytanu wynaleziono natomiast produkt o nazwie Haragos Pista (Wściekły Stefek), który przyprawiony jest pieprzem i podobno aż czterokrotnie ostrzejszy od Erős Pisty!

Ceny na Węgrzech

Węgierskie potrawy
https://katonaapartments.files.wordpress.com

Dianás cukorka - cukierki z alkoholem, których historia sięga jeszcze XIX wieku. Składnikiem, który sprawia, że smakują tak, jak smakują, jest - jak mi podpowiadają - "roztwór alkoholowy z solą i mentolem", stosowany niegdyś jako lekarstwo na wszelkiego rodzaju dolegliwości, które należało zapewne leczyć u specjalistów. Pod pojęciem ülő életmód esetén (w przypadku siedzącego trybu życia) może kryć się wiele tajemnic. Jeszcze ciekawsze jest to, że zanotowano, iż nadużywanie tego składnika może powodować nieoczekiwane efekty uboczne, włącznie z odrętwieniem podniebienia i paraliżem układu oddechowego. Przypomina mi to fińskie Salmiakki z czarnej lukrecji. O Dianás cukorka krążą takie legendy, że nie mogę tutaj o nich napisać, ale zainteresowani bez problemu je znajdą.

Dziwne jedzenie z Węgier
Węgierskie potrawy
http://www.ezmagyar.hu


Túró Rudi - widziałem coś podobnego w Polsce, ale tylko kilka razy i smakowało zupełnie inaczej. Túró Rudi to batonik zrobiony ze słodko-kwaśnego twarożku (bez tego Węgrzy też by chyba nie dali rady) i oblany czekoladą. Oryginalny Túró Rudi to rzecz jasna ten w kropki, ale są też inne, które wcale nie są gorsze. Polecam te z logo tego zielonego supermarketu. Rodzajów Túró Rudi jest na Węgrzech tyle, że często w supermarketach jest cała osobna alejka. Podobno w Polsce kiedyś na wzór Túró Rudi był sprzedawany Danio Batonik. Ja tego nie pamiętam. Google podpowiada mi, że produkt był sprzedawany w latach 2002 - 2005 i dodawali do niego magnes z Hugo na lodówkę. Jeden z wpisów szczególnie mnie poruszył. Oto on:
Pamiętam te batoniki miałem 2 lata a jak byłem trochę starszy to kupowałem w monopolowym i dobre były xD
Poza tym Túró Rudi można było swego czasu kupić w wielu miejscach na świecie, nawet w Japonii, chociaż to nie był oryginalny produkt.

Węgierskie potrawy
https://upload.wikimedia.org

Lángos - jest to placek, którego głównymi składnikami są mąka pszenna i drożdże. Po uformowaniu ciasta wrzuca się je do gorącego oleju i smaży przez kilka minut. Lángosa podaje się najczęściej ze startym żółtym serem, śmietaną i startym czosnkiem. Można kupić go w wielu miejscach na Węgrzech, ja mam swoje ulubione miejsca w Budapeszcie, gdzie lángos jest sprawdzony i zawsze dobry, może stworzę taką listę, ale póki co wymienię tylko Tomi Lángos, bo to mój numer jeden od pierwszej wizyty w Budapeszcie (2011 rok). W większości miejsc, kupując lángosa, musimy chwilę zaczekać, bo jest smażony na naszych oczach. Dostaje się go na tym wspaniałym, szarym papierze, w który wsiąka nadmiar tłuszczu. Osoby, którym zaleca się dietę ubogą w tłuszcz, powinny raczej wcześniej spytać lekarza, czy wolno im jeść lángosa.

Węgierskie potrawy
https://upload.wikimedia.org/ (to jest berliński langosz, ale wygląda jak ten węgierski)

Gdy po raz pierwszy zetknąłem się z tymi produktami, byłem zaskoczony, lecz dzisiaj nie potrafię sobie bez nich wyobrazić życia. No, może pewnym wyjątkiem jest Dianás cukorka, bo nie przepadam za cukierkami. Jeżeli Wy też macie wspomnienia dotyczące węgierskiego jedzenia, dajcie mi znać!

Źródła/References:
https://hu.wikipedia.org/wiki/K%C3%B6r%C3%B6z%C3%B6tt
http://www.univer.hu/en/products/hungarian_flavours/eros_pista_edes_anna.html
http://streetkitchen.hu/2016/01/06/korozott_recept
http://uszoda.blog12.fc2.com/blog-entry-103.html
http://www.origo.hu/tafelspicc/kozelet/20141013-a-dianas-cukor-multja-es-jelene.html 
https://hu.wikipedia.org/wiki/T%C3%BAr%C3%B3_Rudi
https://hu.wikipedia.org/wiki/L%C3%A1ngos

10 stycznia 2017

Dziwne jedzenie z Węgier

Blog o Węgrzech
Węgierskie jedzenie
Spacerując po węgierskich supermarketach dostrzegam niekiedy produkty, których nie widuje się w Polsce. Pomyślałem sobie, że warto zrobić zestawienie tych, które wydały mi się nieco dziwne i przyrządzić z nich cały posiłek. Oczywiście nie znaczy to, że jakikolwiek Węgier kiedykolwiek coś takiego jadł.

To, co widzicie poniżej, to zestaw kiszonych warzyw. W jego skład wchodzi kiszona kapusta, kiszony ogórek, kiszona papryka (w kilku odmianach) i... kiszony kalafior. Mimo, że mieszkam na Węgrzech od kilku lat i często zamierzałem spróbować tego niesamowitego specjału, był to mój pierwszy kontakt z tym zestawem. Do zakupu zmobilizowała mnie chęć stworzenia wpisu dotyczącego węgierskiego jedzenia.

5 węgierskich produktów spożywczych, które najbardziej mnie zaskoczyły

Ten wpis nie zawiera lokowania produktów.

Blog o Węgrzech
Blog o Węgrzech

Tarhonya. Jest to százaztészta (tészta to ciasto, na przykład takie na makaron). To, co widać poniżej nie różni się raczej składem od makaronu, ale z wyglądu nieco przypomina kaszę i nosi inną nazwę.

Blog o Węgrzech
Węgierska tarhonya

Buraki. Po prostu buraki - jest to jedyny składnik wymieniony na opakowaniu. Bardzo spodobało mi się takie podejście do kwestii buraków, gdyż mało jest ludzi, którzy lubią obierać te warzywa, a potem je gotować. Tutaj buraki są gotowe do spożycia i można je jeść bezpośrednio po wyjęciu z opakowania, zarówno na ciepło, jak i na zimno.

Węgry blog
Węgierskie buraki z octu

Szaszłyki z wątróbki zawiniętej w plastry boczku... przyznam, że rzadko się spotykam z tym specjałem. Nie mogłem jednak przejść obok tak intrygującej pozycji zupełnie obojętnie.

Blog o Węgrzech
Węgierskie jedzenie

Blog o Węgrzech
Węgierska wątróbka w bekonie

Tarhonya została podgrzana w garnku z osoloną wodą i gotowała się przez około 6 minut. Trzeba uważać, bo bardzo łatwo ją rozgotować. W komentarzach napisaliście, że tarhonyę należy najpierw wrzucić na patelnię...😓

Blog o Węgrzech
Tarhonya, którą najpierw należy wrzucić na patelnię

Szaszłyki postanowiłem potraktować parą z parowaru, po 10 minutach wyciekło z nich dosyć dużo tłuszczu i zaczęły ładnie pachnieć.

Blog o Węgrzech
Węgierskie jedzenie

A tak oto prezentuje się cały zestaw. Tarhonya była doskonała jak zawsze, szaszłyk też całkiem dobry, ale najbardziej zaskoczył mnie burak. Jest lepszy, niż wydaje się, że mógłby być. Jeżeli chodzi o zestaw warzyw z octu... dogłębnie zszokował mnie kalafior, gdyż jego faktura pozostała wyraźna - był on twardy i wręcz chrupiący. Papryka - a zwłaszcza ta duża, żółta - była piekielnie ostra. Ogórek i kapusta (jak to na Węgrzech) były niestety trochę zbyt słodkie, ale - mając doświadczenia z kuchnią węgierską - tego można się było spodziewać.

Blog o Węgrzech
Węgierskie jedzenie

I coś na koniec - chociaż pierwotnie batonika túró rudi w tym zestawieniu nie miało być, zasugerowano mi, że powinien się znaleźć, gdyż rynek polski nie obfituje w batony składające się z twarogu polanego czekoladą. Tak więc jest i on - túró rudi w wersji gigant.

Węgry blog
Węgierskie słodycze