Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

12 grudnia 2017

Boże Narodzenie na Węgrzech! Jak wyglądają węgierskie święta?

W dzisiejszym wpisie na temat Bożego Narodzenia i tego, jak obchodzi się je na Węgrzech. Zapraszam do lektury i od razu zachęcam do zapoznania się z krótkim wpisem na temat Bożego Narodzenia w Japonii.

Święta Węgry
https://i.szalas.hu/

Na wsi


Na wsi szczególne znaczenie miał, obchodzony 13 grudnia, Dzień św. Łucji. Tego dnia zasiewano nasiona pszenicy, mając przy tym nadzieję, że do 24 grudnia zaczną kiełkować. Jeżeli tak się stało, oznaczało to urodzaj. Panny, które szukały męża, zapisywały tego dnia na karteczkach imiona mężczyzn i codziennie paliły po jednej, ostatniego dnia odczytując z ostatniej kartki imię przyszłego męża.

Okres Adwentu również miał swoje tradycje – przygotowywano wieniec adwentowy, którego cechą charakterystyczną były cztery świece, zapalane każdej niedzieli. Czas do świąt symbolizowały wówczas nazwy, jakie nadawano kolejnym postępującym po sobie tygodniom grudnia. Pierwszy był papierowy, drugi brązowy, trzeci – srebrny, a ostatni przed Wigilią – złoty.

Węgry Boże Narodzenie
http://baratno.com
Również stół wigilijny był przyozdabiany inaczej niż dzisiaj – na wsiach pod obrusem znajdowano nie tylko sianko, ale także nóż i grzebień, dzięki którym – jak wierzono – odpędzano złe duchy. Zjawy nie zjawiały się także wtedy, kiedy na stole położono końską uprzęż, zboże albo gwoździe i młotek (symbole zmartwychwstania Jezusa).

Znaczenie miały także potrawy – miód był symbolem osłody życia, jabłko symbolem miłości, czosnek oznaczał zdrowie, a mak – bogactwo.

Święta Węgry
http://opskk.mezobereny.hu/
Dzisiaj wiele z tych tradycji jest w zaniku, lecz nie oznacza to wcale, że całkowicie o nich zapomniano. Folklor jest w węgierskiej kulturze wciąż żywy, o czym wielokrotnie wspominałem, chętnych odsyłam na przykład do artykułu o węgierskich domach tańca

Święta dzisiaj

 

Zanik tradycji tłumaczymy sobie brakiem czasu, lecz moim zdaniem jest to tylko próba usprawiedliwienia się przed sobą. Czasy się zmieniają, więc nic złego w tym, że zmieniają się tradycje, lecz warto zauważyć, że coraz więcej czasu spędza się np. na zakupach, często kupując przedmioty kompletnie niepotrzebne, zamiast spędzić ten czas z rodziną. Na Węgrzech bardzo dużą popularnością cieszą się jarmarki świąteczne (węg. karácsonyi vásár), na których można kupić drewniane figurki, ozdoby świąteczne i skosztować węgierskich dań. Tutaj prym wiodą różnego rodzaju mięsa (najpopularniejsza jest wieprzowina), ale też różnego rodzaju kiełbaski, kapusta itp. Obowiązkowym elementem każdego świątecznego jarmarku jest oczywiście grzane wino (forralt bor). Jest ono przyprawione przyprawami kojarzącymi się ze świętami - pomarańczą, cynamonem i goździkami. Na jarmarkach spotyka się także poncz (puncs).

Węgry Boże Narodzenie
http://static.panoramio.com
W tym okresie niektóre osoby wybierają się także do kina albo teatru. Grudzień i perspektywa zbliżających się Świąt bardzo zachęcają do wydawania pieniędzy i oddawaniu się przyjemnościom, co doskonale rozumieją specjaliści od marketingu (kolejne Gwiezdne Wojny mają premierę w grudniu).

Węgrzy – podobnie jak Polacy – obdarowują się prezentami. Węgierskie dzieci wierzą, że prezenty przynosi im nie Święty Mikołaj, a Jezusek. A co można znaleźć pod choinką? Z moich doświadczeń wynika, że popularnymi prezentami są ubrania, książki, kosmetyki i alkohole (np. dobre wina). Czasami pod choinką można znaleźć np. karnet na siłownię, albo wykupiony kurs fotografowania. Nie ma szczególnych zasad, najważniejsze jest to, aby osoba obdarowana była szczęśliwa z podarunku. Prezenty rozpakowuje się po wieczerzy wigilijnej, a zadanie rozdania prezentów spoczywa na najmłodszych członkach rodziny.

Święta Węgry
http://www.szalamibolt.hu
Wiem, że wino to jeden z tych produktów, który zawsze się przywozi z Węgier, więc jeżeli chcecie podarować bliskim węgierskie wino i nie wiecie, które wybrać, koniecznie zapoznajcie się z wpisem: 5 węgierskich win do 100 zł na święta.

Wieczerza wigilijna

 

Na Węgrzech Wigilię spędza się w gronie rodzinnym, dekorując choinkę i kończąc przygotowywanie świątecznych potraw.  W kościołach odbywają się inscenizacje przedstawiające narodziny Jezusa (jasełka). Na takie przedstawienie (Betlehem) można zabrać dziecko, bo forma jest przyjemna w odbiorze i odpowiednia dla młodego widza.  

Węgierski stół wigilijny różni się trochę od polskiego. Węgrzy nie kładą pod obrus sianka, zamiast tego zawsze znajdzie się miejsce dla soczewicy, która ważna jest nie tylko w Boże Narodzenie, ale w całym okresie świąteczno-noworocznym – w węgierskiej kulturze symbolizuje ona dobrobyt i dostatek. Uznaniem cieszą się także czosnek, miód, orzechy i jabłka, którym przypisuje się rozmaite właściwości. 

Węgrzy nie dzielą się opłatkiem (bo opłatek jest chyba tylko w Polsce, podobno też w niektórych miejscach na Litwie). Zamiast opłatka, Węgrzy używają jabłka, które symbolizuje miłość i jedność w rodzinie. Również węgierski stół obfituje w tradycyjne dania, a niektóre z nich są niemal obowiązkowe. W Polsce jemy barszcz, lub zupę grzybową (w niektórych rejonach Polski może to być rosół), a na Węgrzech jest to zupa rybna z papryką (węg. halászlé). Powracając do Polski (bo wiem, że tego bloga czytają także Węgrzy), to nie takie proste, bo jak czytam, w Warszawie uszka w barszczu pływają, a w Krakowie podawane są osobno, więc różnic jest sporo, wiele zależy od regionu. Na Węgrzech również jada się karpia, lecz z reguły jest on pieczony, nie smażony, popularne są gołąbki (węg. töltött kaposzta). Co ciekawe, bardzo popularne jest mięso, najczęściej nadziewane owocami (np. śliwkami) i grzane wino. Na wsiach wciąż jeszcze znajdziemy pieczonego prosiaka.

Węgry Boże Narodzenie
http://static.femina.hu/
Wigilijny deser stanowi strucla – z jabłkami, twarożkiem, orzechami, makiem, wiśniami. Węgrzy lubią także zserbó (ciasto z dżemem morelowym i zmielonymi orzechami). Podobnie jak w Polsce, także na Węgrzech popularny jest piernik. 25. i 26. grudnia każda mężatka powinna poczęstować odwiedzanych członków rodziny własnoręcznie przygotowaną struclą lub makowcem. 

Święta Węgry
http://static.femina.hu
Po wspólnej kolacji Węgrzy niekiedy śpiewają kolędy i piosenki świąteczne, np. "Mennyből az angyal i idą na pasterkę (która, tak jak w Polsce, odbywa się o północy). W pierwszym i drugim dniu świąt, Węgrzy spotykają się w większym gronie, najczęściej spędzając ten czas z krewnymi.

Choinka na Węgrzech


Zwyczaj ozdabiania choinki rozpowszechnił się w Europie za sprawą Niemiec, w których pierwsze wzmianki mówią już o końcu XV wieku, przy czym warto zauważyć, że choinka początkowo zarezerwowana była tylko dla arystokracji. Jeżeli chodzi o Węgry, to pierwsza choinka pojawiła się prawdopodobnie w 1824 roku w mieście Aszód lub Martonvásár, a tradycję tę zapoczątkowała Brunszvik Teréz, która zasłynęła z tego, że zakładała pierwsze na Węgrzech przedszkola.

Węgierska choinka przyozdobiona jest często szaloncukor (pralinki nadziewane najczęściej galaretką, ale także masą orzechową, wanilinową, marcepanem).

Sylwester i Nowy Rok

 

Węgrzy witają Nowy Rok bardzo hucznie, bawiąc się w gronie rodziny lub ze znajomymi. Jednym ze specjałów sylwestrowego stołu są parówki! W Internecie jest mnóstwo przepisów na "sylwestrowe parówki" (parówki to po węgiersku virsli) – są parówki gotowane, smażone, zawijane w cieście lub bekonie, formowane na kształt serca. Są nawet zupy parówkowe, parówkowe ciasta, parówki nadziewane i parówkowe sałatki (najbardziej urzekła mnie "sałatka" składająca się z parówek, makaronu i sosu majonezowo-jogurtowego). Są nadziewane parówkami rogale, parówki przebite spaghetti, parówkowy barszcz, parówkowe muffinki, parówki w panierce, parówki z serem i parówkowa pizza. Urzekły mnie także: parówkowa wycieraczka(!) i szynkowy tunel z parówką(!). Kupuje się raczej parówki wieprzowe, a unika drobiowych.

Sylwester Węgry parówki
https://www.nlcafe.hu


Sylwestra spędza się najczęściej w domu lub restauracji, a o północy podziwia pokaz fajerwerków i śpiewa się hymn! 1. stycznia Węgrzy jedzą zupę z soczewicy, oraz dania obfitujące w wieprzowinę (świnia gromadzi dobrobyt), unikając raczej drobiu, który wróży niedostatek (kura rozdrapuje bogactwo). Tego dnia Węgrzy starają się odpoczywać i nie wydawać pieniędzy, gryż wierzą, że wszystko to, co będą robić w pierwszym dniu nowego roku, będzie się powtarzało w kolejnych dniach. W okresie sylwestrowo-noworocznym niektórzy nie jedzą ryb, gdyż – według tradycji – z wodą odpływa szczęście. Nie obowiązuje to w Budapeszcie i Szegedzie, gdyż są to miasta rzeczne i mieszkańcy tych miast twierdzą, że jedzenie ryb sprzyja szczęściu.

Jeżeli spotkacie się wówczas z czymś takim, jak BÚÉK, to jest to  nic innego, jak skrócona forma życzeń noworocznych: Szczęśliwego Nowego Roku! (węg. Boldog új évet kívánok!).

To już wszystko, co znalazłem i co przyszło mi do głowy! Jeżeli macie spostrzeżenia, lub Boże Narodzenie spędza się u Was inaczej, niż to napisałem, zapraszam do dyskusji.

Źródła/References:

20 kwietnia 2017

Mihályi József - twórca współczesnej fotografii

Dzięki rozwiązaniom, które wypracował podczas pracy w firmie Kodak, Mihályi József uważany jest za jednego z twórców współczesnej fotografii. Przyjrzyjmy się razem życiu tego węgierskiego wynalazcy i efektom jego pracy.

Życie


Mihályi József urodził się 27. stycznia 1889 roku w Apatin, położonym na terenach dzisiejszej Serbii. Jako dziecko bardzo przyzwyczaił się do życia na prowincji, pomagał w pracy swojemu ojcu, który pracował jako kowal. W tym czasie zaczął również zwracać szczególną uwagę na narzędzia i przyrządy, którymi posługiwał się w miejscu pracy, i wnikliwie analizować ich budowę. 

Blog o Węgrzech
http://www.jaisz.hu
Jeszcze w czasach szkolnych podjął decyzję o tym, by śladami swojego starszego brata, wyemigrować do Stanów Zjednoczonych. W 1907 roku wyjechał do Nowego Jorku, gdzie szybko podjął pracę w firmie Wissler Motors, zajmującej się naprawą samochodów. W 1909 roku przeprowadził się do Rochester, gdzie znalazł pracę w fabryce firmy Bausch & Lomb, specjalizującej się obecnie w produkcji soczewek kontaktowych. Od 1916 roku pracował w firmie Crown, gdzie jego zadania związane były z potrzebami armii amerykańskiej, a w 1923 rozpoczął pracę w firmie Kodak, w której pracował przez ponad 30 lat. Zmarł 11. września 1978 roku w Rochester. 

Zobacz też:

Pierwsze wynalazki


Podczas pracy w Wissler Motors opracował głęboko żłobione pokrętło, które w latach 40-tych XX wieku znajdowało tak wielu nabywców z różnych gałęzi przemysłu, że wkrótce stało się podstawowym produktem fabryki. Zdaniem wynalazcy, tradycyjne pokrętła uniemożliwiały użytkownikowi sprzętu precyzyjne i wygodne operowanie mechanizmem urządzenia, gdyż ich powierzchnie były zbyt gładkie. Opracował więc nowy sposób wytłaczania bruzd w powierzchniach, zwany radełkowaniem. W tym samym czasie stworzył również plan urządzenia, którego zadaniem był pomiar ilości światła odbitego, jednak to urządzenie na rynku pojawiło się dopiero w latach 70-tych XX wieku. Pracując w firmie Crown opracowywał również urządzenia służące do pomiaru odległości, zwane dalmierzem. Urządzenia te były projektowane na potrzeby armii Stanów Zjednoczonych. W 1917 roku Mihályi opatentował urządzenie, służące do zwiększania wartości ogniskowej w lornetce, które w późniejszym czasie stało się podstawową częścią obiektywów aparatów fotograficznych.

Pierwszy wynalazek Mihályia, którym zainteresował się cały świat, powstał w 1920 roku. Polecenie, jakie otrzymał, dotyczyło budowy przyrządu, który umożliwiałby jak najdokładniejsze ustawienie ostrości w aparacie fotograficznym. Wynalazca podołał temu zadaniu, czego efektem było skonstruowanie elementu, którego częścią był gumowy miech zaopatrzony w szkło powiększające. Takie rozwiązanie umożliwiało fotografującemu ustawienie ostrości na dowolnym punkcie fotografowanego obiektu. Od tego czasu zainteresowanie wynalazcy tematyką fotografii przybrało znacznie większe wymiary. Rozwojowi wynalazków związanych z tą dziedziną techniki poświęcił całą swoją uwagę, co po pewnym czasie przyniosło kolejne korzyści i pozwoliło na stałe zapisać się na kartach historii.

Praca w firmie Kodak


Na polecenie jednego z przyjaciół w 1923 roku trafił do firmy Kodak, w której przez ponad 30 lat pracy stał się prawdziwą legendą i jednym z najbardziej cenionych i produktywnych pracowników. Wielką zaletą tej współpracy był fakt, że otrzymawszy wolną rękę, przez cały jej czas mógł postępować według własnego uznania. Świadczyło to o ogromnym zaufaniu, jakim szefowie firmy darzyli węgierskiego wynalazcę. Okazało się, że słusznie, gdyż wiele popularnych wówczas modeli aparatów fotograficznych zostało stworzonych właśnie przez Węgra.

W roku 1936 powstał aparat Bantam Special, który po dziś dzień uważany jest za jeden z najpiękniejszych analogowych aparatów fotograficznych na świecie. W opracowaniu wyjątkowego designu udział brał również projektant Walter Darwin Teague. Jedną z największych innowacji, zastosowanych w tym aparacie był sposób przesuwania filmu. Rozwiązane to znane jest po dziś dzień – dokładniejsze pozycjonowanie kliszy możliwe jest dzięki wycięciom wykonanym na brzegach kliszy.  

Blog o Węgrzech
Kodak Bantam Special: https://www.wired.com

Dwa lata później, w 1938 roku powstał wynalazek, który inspirowany był rozwiązaniami zawartymi w patencie innego Węgra – Riszdorfera Ödöna. Tym wynalazkiem był aparat o nazwie Kodak Super Six-20, który był pierwszym na świecie aparatem fotograficznym, który dysponował możliwością automatycznego ustawienia wartości ekspozycji. Aparat wyposażony był w obiektyw o jasności f/3.5-22 i ogniskowej 100mm. Nie był to jednak produkt doskonały pod względem technicznym, jak również nie był dostosowany do potrzeb konsumentów, tak więc powstało najprawdopodobniej 719 (choć mówi się o 714-725) sztuk modelu Six-20. Co ciekawe, awaryjność tego modelu była tak wysoka, że przez pracowników firmy Kodak nazwany został bumerangiem – zawsze powracał do miejsca, w którym go wyprodukowano. Cena urządzenia wynosiła 225 dolarów.

Blog o Węgrzech
Super Kodak Six-20: http://blog.camera-wiki.org

 W 1941 roku powstał Kodak Ektra. W nim natomiast pojawił się między innymi mechanizm, za pomocą którego można było przewijać film, oraz wizjer z funkcją przybliżania odległych obiektów. 

Blog o Węgrzech
Kodak Ektra: http://ocs-pl.oktawave.com

Ostatnią kompletną konstrukcją wykonaną przez Mihályia Józsefa był Kodak Medalist, który powstał w 1943 roku. Aparat przystosowany był do używania kliszy o rozmiarze 6x9cm. Największą innowacją tego aparatu była możliwość ręcznego ustawiania ostrości za pomocą metalowego pokrętła umieszczonego na korpusie obiektywu. Zastąpiło ono skórzane miechy i stało się tak popularne, że po dziś dzień stosowane jest w zarówno amatorskiej jak i profesjonalnej fotografii. 

Blog o Węgrzech
Kodak Medalist
Węgry blog
Współczesna fotografia wykonana aparatem Kodak Medalist: http://www.sample-image.com/kodak-medalist-i-ii/

Kodak Super Six-20 oraz Kodak Ektra uważane są za kamienie milowe fotografii, a ich wartość kolekcjonerska szacowana jest często na tysiące dolarów. Jak widać na poniższej fotografii (a także na innych zdjęciach, które znajdziecie na stronie sample-image, podanej poniżej), nawet tak stare konstrukcje aparatów wciąż nadają się do robienia wyjątkowych zdjęć.

13 marca 2017

Wekerletelep - drugiego takiego osiedla nie ma nigdzie na świecie!

Wekerletelep to dosyć nietypowe miejsce na mapie stolicy Węgier, które odwiedzić powinien każdy, kto ceni sobie ciszę i spokój, i nie straszne mu dłuższe spacery. Oficjalnie, Wekerletelep jest znajdującą się w XIX dzielnicy "częścią miasta". W rzeczywistości jest to przywodzące na myśl wiejskie krajobrazy, ogromne osiedle mieszkalne. 

Blog o Węgrzech
Wekerletelep na mapie Budapesztu - południowo - wschodnia część miasta
Dojazd do osiedla nie jest zbyt trudny. Wystarczy wysiąść na przedostatniej stacji trzeciej linii metra (o której pisałem już tutaj i tutaj), a konkretnie na stacji o nazwie Határ út. Jeżeli rozejrzymy się, na jednym z budynków ujrzymy tablicę witającą nas na Wekerle. Osiedle zaczyna się już w tym miejscu, lecz żeby dojść do samego centrum, potrzebujemy około 20 minut. Do samego środka zawiezie nas natomiast autobus linii 99, który trasę swą rozpoczyna w samym sercu  Budapesztu, czyli przy Blaha Lujza tér.

Węgry blog
Szkoła podstawowa (A Kispesti Pannónia Általános Iskola) na Wekerletelep (zdjęcie ze zbiorów własnych)

Pomysł utworzenia osiedla

W kilku ostatnich dziesięcioleciach XIX wieku liczba ludności Budapesztu zanotowała nagły skok - powiększyła się bowiem aż 2,5 - krotnie. Spowodowane było to pojawianiem się kolejnych fabryk i napływem ludności wiejskiej, która - chcąc rozpocząć życie w mieście - masowo migrowała do stolicy. Władze - chcąc umożliwić przybywającej do Budapesztu sile roboczej miejsce do osiedlenia się - wyznaczały tereny pod budowę kolejnych osiedli i wypuszczały na place budów sprzęt. Z tych lub podobnych powodów powstało m.in. Wekerletelep, lecz również - o czym pisałem już w jednym z wcześniejszych wpisów - Osiedle Hawana

Węgry blog
Jeden z budynków znajdujących się przy głównym placu (zdjęcie ze zbiorów własnych). W górnej części znajdują się mieszkania, natomiast poniżej - sklep i cukiernia.

W związku z faktem, że nowymi mieszkańcami osiedla Wekerle mieli zostać Węgrzy przybywający do stolicy z prowincji, obawiano się, że przeprowadzka do wielkich, szarych bloków z prefabrykatów może okazać się dla nich zbyt dużym szokiem. Przyzwyczajeni do wiejskich krajobrazów i sielankowej atmosfery węgierskich wiosek chłopi, mogli mieć problem z przystosowaniem się do nowych realiów panujących w centrum betonowej dżungli. Z tych powodów w konkursie ogłoszonym przez władze zwycięstwo odniósł projekt zgłoszony przez Fleischla Róberta. W ostatecznej koncepcji założono powstanie trzech rodzajów budynków: domków jednorodzinnych (bliźniaków, bądź domków szeregowych), kamienic czynszowych ("pogrupowanych domów mieszkalnych") i kawalerek, przeznaczonych na potrzeby osób żyjących samemu.

Budowa


Budowa osiedla rozpoczęła się w 1908 roku, (kiedy premierem, a później przez pewien czas ministrem finansów, był Wekerle Sándor). Nazwa osiedla pochodzi właśnie od jego nazwiska. Do końca 1925 roku na wyznaczonym terenie wybudowano łącznie 1007 domów, zawierających w sumie 4412 mieszkań. Budynki o 2, 3 oraz 4 mieszkaniach składały się jedynie z jednego poziomu (były to budynki parterowe), a te z 6, 8, lub 12 mieszkaniami miały dwa poziomy. Taki podział nie był przypadkowy - starano się zachować stosowne proporcje i zadbać o dobre samopoczucie mieszkańców, ułatwiając im łatwiejsze nawiązywanie kontaktów i tworzenie społeczności. Większe budynki powstawały przy głównych ulicach, a mniejsze - przy tych węższych. Była to koncepcja odmienna od tej, jaką stosowano przy budowie osiedli, na które składały się jedynie stawiane z prefabrykatów, przytłaczające bloki. W przypadku osiedla Wekerle postarano się o to, aby całość przypominała bardziej osadę, niż nienaturalny, nieprzyjazny człowiekowi twór, spotykany często w miastach pod postacią osiedli.

Blog o Węgrzech
Jednopoziomowy budynek mieszkalny (zdjęcie ze zbiorów własnych). Niektóre miejsca przypominają mi filmy z cyklu "Władca pierścieni".
Postanowiono zadbać również o oświatę, kwestie bezpieczeństwa i usługi, dlatego w latach 1911 - 1914 wybudowano łącznie 4 szkoły i 2 przedszkola z 48 salami lekcyjnymi, 18 miejscami na potrzeby edukacji dla najmłodszych i 2 salami do ćwiczeń fizycznych. W 1912 roku powstał budynek biura policji, koszary dla policji konnej, a w 1913 - urząd pocztowy. 

Wyjątkowy i niepowtarzalny styl


Nowo wybudowane osiedle było - nawet jak na dzisiejsze standardy - miejscem zapewniającym warunki mieszkalne na wysokim poziomie. Większość z osiedlających się miała możliwość użytkowania i gospodarowania własnego, przydomowego ogródka. Działki były - przynajmniej w porównaniu do tych z terenów wiejskich - stosunkowo niewielkie, lecz dla ludności o pochodzeniu wiejskim pełniły ważną rolę. Budowa osiedla uwzględniała, że to właśnie oni będą stanowić jedynych mieszkańców okolicy, lecz w późniejszych latach zaczęło się to zmieniać. Na osiedle zaczęły się sprowadzać osoby prowadzące małe fabryki, zakłady przemysłowe, a także urzędnicy i oficerowie policji. W późniejszym okresie zezwalano na osiedlanie się jedynie drobnych mieszczan.

Blog o Węgrzech
Kós Károly tér 14. - Jeden z budynków mieszkalnych znajdujących się przy głównym placu (zdjęcie ze zbiorów własnych). Styl, jaki prezentuje sobą wejście, ściśle nawiązuje do tradycji ludowych i mocno podkreśla rangę ulicy, na którą wskazuje.

W budowie osiedla najważniejszy aspekt stanowił oczekiwany wpływ nowego tworu na mających osiedlić się w nim mieszkańców. Osiedle miało być przyjazne dla natury i sprzyjać powstawaniu i zacieśnianiu więzi międzyludzkich. Stąd istotną kwestią było również wybudowanie stosownego centrum, które stanowić miał - według projektu Kósa Károlya - rynek. Centrum wydaje się tutaj słowem doskonale oddającym koncepcję planowania przestrzennego, gdyż to od niego - niczym promienie słońca - odchodzi 8 dróg dojazdowych. Centrum rynku jest park, na terenie którego obecnie znajduje się plac zabaw, a zamyka go - zaprojektowany w 1930 roku przez Heintza Bélę - kościół katolicki. Zarówno plac, jak i budynki numer 2 i 3 zaprojektował Kós Károly, lecz udział przy projektowaniu wielu wyjątkowych kamienic mieli również Schodits Lajos, Eberling Béla, Zrumeczky Dezső, Wälder Gyula (budynek nr 6), czy Györgyi Dénes (budynek nr 5), będącymi wówczas znanymi i uznanymi architektami. Będąc na rynku z pewnością warto przyjrzeć się zwłaszcza koncepcji Schoditsa i Eberlinga, która - stanowiąc budynek mieszkalny - zawiera w sobie również część usługową, w której obecnie funkcjonuje sklep spożywczy i cukiernia. 

Blog o Węgrzech
Na tym zdjęciu doskonale widać uporządkowaną strukturę osiedla

Jeżeli chcesz zobaczyć więcej zdjęć, kliknij tutaj. Zdjęcia z osiedla Wekerle znajdują się prawie na samym końcu mojej instagramowej strony. 

W trosce o kontakt z naturą


W trakcie budowy posadzono 50 000 drzew, natomiast główny plac (który w latach 70-tych nosił nazwę Petőfi tér) przyozdobiono kwiatami. Mieszkańcy zachęcani byli do upiększania swoich przydomowych ogródków, przy czym nie byli zdani jedynie na siebie - mogli liczyć na pomoc lokalnych samorządów, które pomagały im w sadzeniu roślin i ich podlewaniu. Ze względu na dobre warunki do wzrostu drzew owocowych (piaszczysta gleba) zasadzono 13 000 tego rodzaju drzew - po 4 na każde mieszkanie. Przy ogrodzeniach znalazło się natomiast miejsce dla krzewów porzeczek. W 1917 roku zbiory były tak obfite, że ilość owoców na każdego mieszkańca czterokrotnie przewyższała średnie roczne spożycie owoców na osobę.

W 1992 roku założono Wspólnotę Mieszkaniową (a Wekerlei Társaskör Egyesület), której siedziba znajduje się przy Kós Károly tér 10. Celem wspólnoty jest wspomaganie i ochrona naturalnych, historycznych i architektonicznych wartości, rozwój lokalnych społeczności, poprawa samopoczucia mieszkańców, krzewienie lokalnego patriotyzmu i wzbudzenie zainteresowania wydarzeniami o randze lokalnej, oraz współpraca dla poprawy czystości i porządku. 

Blog o Węgrzech
Jeden z budynków znajdujących się przy głównym placu (zdjęcie ze zbiorów własnych).

We wrześniu 2011 roku Wekerletelep uznane zostało za obszar o znaczeniu pomnika przyrody. Z tego powodu wszelkie plany ponownego gospodarowania wyżej wymienionym terenem należy dokładnie badać i - jeżeli to konieczne - kwestionować i poddawać zmianom. Wszelkie projekty muszą być natomiast realizowane w taki sposób, aby zawsze odnajdować rozwiązania przyjazne naturze i szanujące dziedzictwo tego wyjątkowego miejsca. 

Wekerletelep to miejsce, w którym mieszkają obecnie ludzie z różnych grup zawodowych. Mieszkania nie są tutaj jednak tanie i nie ma się czemu dziwić - trudno znaleźć równie piękne i wyjątkowe mieście w stolicy Węgier. Wekerle nie jest również atrakcją turystyczną, więc nawet w szczycie sezonu urlopowego nie natkniemy się tam na spragnionych wrażeń turystów. Jeżeli macie akurat wolne popołudnie, chcecie pospacerować z rodziną, albo zabrać dziewczynę na randkę w jakieś ciche, romantyczne miejsce, Wekerletelep może być miejscem, którego szukacie. Nie nastawiałbym się na ogrom wrażeń i jeżeli miałbym spędzić w Budapeszcie jedynie 3 dni, to jako turysta zdecydowanie wybrałbym coś innego, lecz gdybym miał ochotę na kontemplację natury i chwilę spokoju, a przy okazji chciałbym popodziwiać nietypowy styl architektoniczny, pojechałbym na Wekerletelep. 

Blog o Węgrzech
Typowa przydomowa działka na Wekerletelep.

Wekerletelep włączam oczywiście do Alternatywnej listy miejsc wartych zobaczenia w Budapeszcie. Zachęcam do odwiedzenia jej i do zapoznania się z wcześniejszym wpisem, w którym opisuję swoją wizytę na węgierskim cmentarzu.

Źródła/References:

22 lutego 2017

Z wizytą na węgierskim cmentarzu

Węgierskie cmentarze różnią się od polskich. Panuje na nich atmosfera spokoju i nie przywodzą na myśl smutku. Zachęcony słowami węgierskich znajomych, jakiś czas temu odwiedziłem jedną z większych nekropolii w Budapeszcie - Fiumei úti Nemzeti Sírkert, znany także jako Kerepesi temető.
Blog o Węgrzech
Śnieg na cmentarzu
W ramach małej dygresji, już na samym początku wspomnę o znaczeniu słowa sírkert. Żeby odpowiednio się do tego zabrać, należy je nieco rozłożyć. Sír to słowo, które ma dwa znaczenia: pierwsze znaczenie to grób, a drugie to płacze. Nie wiem, jak dla Was, ale dla mnie to ma sens, a ponadto jest trochę niepokojące. Być może poruszyłem ten temat w tym wpisie. Kert to ogród, a więc mamy tutaj Ogród Grobów przy ulicy Fiumei.
Blog o Węgrzech
Śnieg...
Wpis ten publikuję z pewnym opóźnieniem, bo na cmentarz wybrałem się w styczniu. Trafiła mi się bardzo ładna i słoneczna pogoda i dosyć znaczna warstwa śniegu. Muszę dodać, że śnieg w wielu miejscach był kompletnie nienaruszony i można było oglądać jego gładką powierzchnię, bez śladów butów w zasięgu wzroku. Wywarło to na mnie dziwne, lecz przyjemne wrażenie. Nie chciałem naruszać tego porządku i zakłócać harmonii, lecz przecieranie szlaków miało w sobie także coś niezwykłego.
Blog o Węgrzech
Jedna z głównych dróg wiodących przez cmentarz
Najbardziej podobał mi się właśnie spokój i cisza. Cmentarz znajduje się w ósmej dzielnicy Budapesztu, w - jakby to powiedzieć - nie najlepszej okolicy, lecz jest w moim odczuciu swego rodzaju enklawą na mapie stolicy Węgier. W trakcie swojej dwugodzinnej wizyty spotkałem jedynie kilku pracowników i około 3 - 4 osób, które uznałem za zwyczajnych odwiedzających. Trudno mi opisać to, co czułem właśnie ze względu na nienaturalną wręcz ciszę, która tam panuje, lecz nie tylko dlatego...

Na Fiumei úti Nemzeti Sírkert znajdują się groby wielu sławnych Węgrów. Listę można znaleźć tutaj, ja wymienię tylko kilkanaście nazwisk, które każdej osobie znającej dobrze Węgry z pewnością mówią bardzo wiele: Ady Endre, Arany János, Babits Mihály, Batthyány Lajos, Bercsényi Béla, Blaha Lujza, Deák Ferenc, Eötvös Loránd, Ignotus, Jókai Mór, Kisfaludy Károly, Kossuth Lajos, Kosztolányi Dezső, Lechner Ödön, Madarász Viktor, Mechwart András, Mikszáth Kálmán, Móricz Zsigmond, Munkácsy Mihály, Radnóti Miklós, Semmelweis Ignác, Steindl Imre, Vörösmarty Mihály, Ybl Miklós, Zwack Péter. 
Blog o Węgrzech
Kossuth Lajos
Blog o Węgrzech
Kisfaludy Károly
Węgry blog
Deák Ferenc

Blog o Węgrzech
Zwierzęta też lubią spokój tego cichego miejsca
Blog o Węgrzech
Blaha Lujza
Najdziwniejsza w tym wszystkim była jednak bliskość popularnego centrum handlowego Arena Plaza. Stojąc na jednym z tarasów tego budynku, możemy dostrzec wyłaniające się zza cmentarnego muru nagrobki. Wielu ludzi nie ma zapewne świadomości, że dokonując zakupów w popularnym supermarkecie, znajduje się o zaledwie kilkaset metrów od jednej z największych nekropolii Węgier. Uderzyła mnie jeszcze jedna rzecz - wątpliwego polotu bryła Areny silnie kontrastuje ze znajdującym się po drugiej strony parkiem, a nieco ironii dodaje temu fakt, że budynek ten oglądać możemy stojąc przy grobie jednego z najwybitniejszych węgierskich architektów. Steindl Imre - bo to o nim mowa - zaprojektował między innymi budynek węgierskiego Parlamentu!

Blog o Węgrzech
Jókai Mór
Blog o Węgrzech
Mikszáth Kálmán
Węgry blog
Steindl Imre... architekt, który w swym dorobku ma na przykład budynek Parlamentu.
Fiumei úti Nemzeti Sírkert nie jest miejscem dla wszystkich, lecz jest z pewnością oazą spokoju. Można się tutaj odprężyć i na chwilę wyłączyć. Teren cmentarza jest na tyle olbrzymi, że z pewnością przyda nam się chociażby prosta mapa (warto przy wejściu zrobić zdjęcie telefonem) i około dwie godziny wolnego czasu. Nie ma się co spieszyć. To miejsce nie jest dla lubiących pośpiech. Czas tutaj jakby zwalnia - odwiedzając to miejsce warto mieć to na uwadze i poświęcić kilka chwil na zadumę nad tymi, dla których czas przestał istnieć bezpowrotnie.

14 października 2016

Szeklerskie nagrobki słupowe

Szeklerskie nagrobki słupowe (węg. fejfa) to jeden z najbardziej charakterystycznych i fascynujących elementów kultury szeklerskiej.

Na samym początku pokrótce wyjaśnię, kim są Szeklerzy. Jest to węgierskojęzyczna grupa etniczna zamieszkująca wschodnią część Siedmiogrodu, znajdującego się na terenach dzisiejszej Rumunii. Według danych statystycznych z 2002 roku, mieszka tam ok. 650 tys. Szeklerów, a wielu badaczy uważa ich za odłam Węgrów. Co ciekawe, za Szeklera uważał się również Hrabia Drakula, bohater książki Brama Stokera. 

Blog o Węgrzech - kultura Szeklerów
http://emf-kryon.blogspot.hu
Szeklerskie nagrobki słupowe - pomimo tego, że pierwotnie stawiane były na cmentarzach szeklerskich, obecnie spotykane są na wszystkich węgierskich nekropoliach, gdzie pełnią rolę tradycyjnych staromadziarskich pomników. Tego rodzaju nagrobek to zazwyczaj włócznia wbita drzewcem w ziemię w miejscu, w którym pochowano zmarłego. Słup stawiany był po stronie głowy, lecz niekiedy po stronie nóg wbijano kilka mniejszych włóczni, które wcześniej służyły do przyniesienia osoby zmarłej na miejsce pochówku.

Wysokość nagrobka uzależniona była od kilku czynników (o tym w dalszej części tekstu), lecz wahała się w granicach 80 - 300 cm. Około 1/3 długości słupa znajdowało się w ziemi - bardzo często ta część pokryta była węglem lub smołą, dzięki czemu drewno lepiej znosiło upływ czasu. Nagrobek wykonywany był zazwyczaj przez mieszkającego we wsi rzemieślnika i w znacznej większości przypadków składał się z jednego kawałka drewna. Po nadaniu kształtu umieszczano na nim napis, oraz motywy ludowe (tym również często zajmowała się specjalnie wyznaczona do tego osoba, która uzgadniała z rodziną szczegóły). Na ogół napis wyrażał żal i cierpienie po odejściu bliskiej osoby, oraz żywił nadzieję na wieczny spoczynek. W późniejszych okresach zaczął się również pojawiać napis R.I.P. (łac. Requiescat is pace = Niech spoczywa w pokoju), a także - szczególnie w przypadku osób powszechnie znanych - zdobienia przypominające twarz osoby zmarłej.

Tego rodzaju nagrobek przypomina kształtem koniowiązy, które w Jakucji wykorzystywano w obrzędach i rytuałach magicznych i pogrzebowych. Również tureckie ludy koczownicze zamieszkujące stepy, oznaczały miejsca pochówku drewnianym słupem wbijanym w ziemię. 

Blog o Wegrzech - nagrobki - fejfák
http://www.kopjafa.hu
Stawiane w siedmiogrodzkich wsiach nagrobki słupowe różniły się od siebie kształtem, rozmiarami, oraz rodzajem naniesionego zdobienia. Były one charakterystyczne dla poszczególnych rejonów Siedmiogrodu, a czasem nawet wsi. W miastach takich jak np.: Sopron, czy Veszprém, dokąd przybywała ludność niemiecka, zawierały krzyże. Elementy opisujące wiek, płeć, czy status zmarłego zazwyczaj jednak nie różniły się od siebie zbyt znacznie.

W szeklerskim nagrobku słupowym możemy wyróżnić kilka zasadniczych części:

- głowę
- szyję (tylko czasami)
- tułów
- nogi (z wyrytymi pismem runicznym inskrypcjami)

Wszystkie powyższe elementy stanowiły przy tym informację o płci, wieku, oraz statusie osoby zmarłej, a na podstawie kształtu, rozmiarów i koloru słupa można było "odczytać" wiele informacji na temat człowieka, który został pod nim pochowany.
Rodzaj umieszczonego na słupie ornamentu określał płeć zmarłej osoby:
  • Dla nagrobków męskich oraz chłopięcych charakterystyczne było występowanie zwieńczenia w formie gałki i hełmu, kielicha lub odwróconej gruszki, bądź zamkniętego tulipana.
  • Na nagrobkach kobiecych i dziewczęcych znajdowała się zazwyczaj stylizowana róża lub otwarty tulipan wieńczące słup, korale na szyi i gwiazda w tali. 
férfi - mężczyzna
nő - kobieta
fiú - chłopiec
lány - dziewczynka
Węgry blog
http://mek.oszk.hu
Blog o Węgrzech - kultura szeklerska
http://mek.oszk.hu
Wysokość, grubość i kolor słupa określały wiek i status zmarłej osoby, i tak:
  • Ludzie starsi pochowani byli pod nagrobkami  przysadzistymi i pękatymi, w ciemnych kolorach. Drewno było niekiedy dodatkowo malowane, a wówczas kolor ciemnobrązowy odnosił się do mężczyzn, natomiast ciemnoniebieski do kobiet. Jeśli nie były malowane, to rzeźbiono je z ciemnego drzewa, np.: z dębu.
  • Ludzie młodzi pochowani byli pod nagrobkami wysokimi, cienkimi, w jasnych kolorach, rzeźbionych z jasnego drewna (z sosny, lipy, brzozy).
  • Nagrobki młodych małżonków zawierały zazwyczaj większą ilość ornamentów, niż te przynależne do kawalerów i panien.
  • Nagrobki nad grobami dzieci były niskie, często koloru białego, zazwyczaj mało ozdobne, składające się niekiedy jedynie z głowy i nogi.
  • Nagrobki w kolorze czerwonym stawiano osobom zmarłym w wyniku aktu przemocy, np.: zamordowanym.
Blog o Wegrzech - nagrobki - fejfák
http://www.magyarpatriotak.hu
http://www.magyarpatriotak.hu
Wielu historyków węgierskich zgłębia tematykę nagrobków słupowych, lecz ze względu na ograniczoną trwałość materiału, z jakiego są wykonane (drewno niszczeje znacznie szybciej, niż kamień), nie jest możliwe zbadanie wszystkich nagrobków. Te, które powstały przed XVIII wiekiem, praktycznie już nie istnieją.

Blog o Wegrzech - nagrobki - fejfák
http://www.pl.wikipedia.org
W Polsce nagrobki słupowe nie są zbyt popularne, lecz kilka zostało ustawionych na grobach węgierskich bojowników, bądź ku pamięci osób zasłużonych dla Republiki Węgierskiej.


Istnieją również pomniki stawiane przez Węgrów ku czci Polaków. Jednym z nich jest np. Pomnik Męczenników Katynia w mieście Tatabánya.

26 lipca 2016

ODMŁADZAJĄCA moc węgierskiej wody

Czy wiecie, że Woda Królowej Węgierskiej ma odmładzająca moc? To dzięki niej Elżbieta Łokietkówna wyglądała na 30 lat mniej, przez co podejrzewana była o czary i budziła zazdrość innych kobiet... Dzisiaj na moim blogu na Węgrzech dosyć nietypowy temat, ponieważ zdradzę Wam sekret, jak samemu przygotować sobie taki specyfik.

1. Co to jest?

 

Blog o Węgrzech
Woda węgierska (inaczej Larendogra) to nalewka spirytusowa sporządzana z ziela rozmarynu oraz spirytusu. Z dostępnych źródeł wynika, że istnieje wiele rodzajów tego specyfiku, a pierwsze wzmianki pochodzą z czasów średniowiecznych. Królowa Elżbieta na potrzeby jego produkcji, sprowadzała spirytus aż z Konstantynopola.

Nie można z całą pewnością stwierdzić, w jaki sposób używała ona nalewki, lecz najprawdopodobniej ją piła, oraz stosowała zewnętrznie na całym ciele. Według ówczesnych kronikarzy, w wieku 60 lat wyglądała na co najwyżej 40, promieniała naturalnym pięknem i była pełna energii. Zmarła w wieku 75 lat, co jak na XIV wiek było wynikiem imponującym. 59 lat spędziła na tronie Węgier.

Warto nadmienić, że dzięki przyjemnemu zapachowi, woda używana była jako pierwsze w Europie perfumy. Ze względu na zawartość lawendy i rozmarynu, Larendogra oczyszcza i tonizuje skórę, a także działa przeciwzapalnie i wzmacniająco, dając uczucie ukojenia. Sprawdza się również przy płukaniu włosów, a według Cyganów, stanowi lekarstwo na wszelkiego rodzaju dolegliwości.

2. Jak to zrobić?

 

Oto przykładowy sposób na przyrządzenie wywaru - jest to przepis, moglibyśmy określić mianem standardowego, ponieważ zawiera jedynie podstawowe składniki i jest dokładnym odwzorowaniem pierwotnej mikstury, stworzonej przez Elżbietę Łokietkównę. Zestawień i wariantów jest całkiem sporo. Linki do nich możecie znaleźć na końcu tego artykułu.
50 g suszonego kwiatu lawendy
100 g suszonego rozmarynu
spirytus 90%
Blog Węgry

Lawendę i rozmaryn zalać spirytusem tak, by przykrył zioła. Trzymać w zamkniętym słoiczku i ciemnym miejscu przez okres dwóch tygodni. Po tym czasie odcisnąć zioła, a roztwór rozcieńczyć z wodą w proporcji 1:1. Przelać do ciemnej buteleczki i trzymać z dala od słońca. Przed nałożeniem na wacik potrząsnąć buteleczką. A później pozostaje już tylko regularnie stosować wodę i młodnieć. Biorąc pod uwagę, w jaki sposób specyfik ten wpłynął na urodę i witalność Elżbiety Łokietkówny, można przypuszczać, że efekty jakie przyniesie jego stosowanie, powalą na kolana. Czy się tak stanie, trzeba jednak przekonać się samemu. Ciekawi mnie jednak, czy tak prosta w przygotowaniu mikstura naprawdę może działać i jakie są tego efekty.


Czy warto?

 

Czy warto przygotować ten specyfik samemu? Na to pytanie trzeba sobie odpowiedzieć samemu (a raczej samej), ale wydaje się to pomysłem, który warto wziąć pod uwagę. Woda węgierska składa się wyłącznie z naturalnych składników, a jej przygotowanie kosztuje stosunkowo niewiele. Sądzę również, że zrobienie czegoś samemu może być niekiedy sporym powodem do satysfakcji. Jeżeli zdecydujecie się na przyrządzenie odmładzającej wody węgierskiej, to dajcie mi znać, jakie skutki miało jej stosowanie.

Nieznana woda węgierska

 

Co ciekawe, wypytywałem wielu znajomych Węgrów o wodę węgierską i okazuje się, że prawie żaden o niej nie słyszał. Wyjątkiem były oczywiście osoby interesujące się historią i mające na jej temat wiedzę. Znajome Węgierki również nie były świadome faktu, że istnieje sposób, żeby za stosunkowo niewielkie środki przygotować sobie tego rodzaju specyfik. Upatrywałbym w tym spisku wielkich koncernów, ale może po prostu historia nie jest tak fascynująca żeby ją poznawać, a tego rodzaju rewelacje i doniesienia na temat cudownych właściwości wody węgierskiej wywołują na ustach niejednej osoby jedynie uśmiech. Mimo to, chyba jednak warto spróbować i przekonać się samemu.

Źródła/references:
http://breakforcake.blogspot.hu/2014/03/larendogra-woda-krolowej-wegier-queen.html